Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Witam, dzisiaj mija dwa tygodnie od operacji kręgosłupa szyjnego, wstawienie implantach na wysokości C3-C4.Wczoraj miałam zdjęte szwy. Po zabiegu miałam problem z połykaniem i bólem gardła, po zastosowaniu leków ból ustąpił po tygodniu ale zdrętwiało mi pół żuchwy po stronie rany, rana tkliwa i bolesna, szyja obrzęknięta.Pojechalam z córką po tyg, na Sor i dowiedziałam się, że wszystko w porządku.Bardzo się stresuje tą sytuacją więc umówiłam się do neurologa.Mi zabroniono nosić kołnierz.Wczoraj lekarz mi powiedział, że wszystko jest świeże i trzeba czasu. Czy ktoś z państwa też miał takie objawy?Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
/ gość
Witam. Moje problemy zaczęły się od 6 lipca kiedy wstałam z palącym zrywającym bólem kregosłupa szyjnego i piersiowego. Wcześniej pobolewał mnie troszkę kręgosłup szyjny ale dawałam jakoś radę. Od w/w czasu ból był tak potężny narastający jakby wszystko w kręgosłupie się zrywało. W nocy zlewne poty przy tym bólu. Zastrzyki naproxen i opokan nie pomogły.Poszłam do neurologa, który sprawdził odruchy wszystko jest w nich ok zlecił rezonans szyjnego i piersiowego, w którym poza drobnymi odchyleniami nic nie wyszło. Ból doprowadził do tego, że z wysokim ciśnieniem i potężnym bólem głowy trafiłm na oddział reumatologiczny gdzie wykonano mi mri głowy i nakłucie lędźwiowe, które nie wykazało żadnych zmian. Do szpitala trafiłam już ze słabszymi rękoma tzn.odkurzacz w domu był już dla mnie za ciężki.Morflogia też ok.Włączyli mi steryd dexaven, po którym bardzo źle się czułam ale uśmierzył ból. Po tygodniu bez żadnej diagnozy wypisano mnie do domu i niestety ból kręgosłupa wrócił palący zrywający łącznie z lędzwiowym. Poszłam znowu do neurologa ale już prywatnie Pani doktor włączyła mi pregabalinę na ból neuropatyczny 150 na noc i dzięki temu trochę mniej boli jednak ból zaczyna już przebijać.Lekarka powiedziała, że może to być coś rzadkiego ale ten moment nie wie co to jest...od wyjścia ze szpitala tj.05.08 br. moje ręce są ciężkie, nogi też ale mniej.Dzieje się to symetrycznie.Moim zdaniem moje ramiona trochę wychudły mówię tak dlatego, że wszystkie ubrania w nich na mnie wiszą w pozostałych partiach ciała jest ok. Jeszcze przed szpitalem lewa stopa jakby taka nie była moja dziwne uczucie,ale inna od prawej okolicach palców zwłaszcza. Z dnia na dzień słabnę moje ręce stają się coraz cięższe i niezgrabne. Ból kręgosłupa jest jednak teraz zagłuszony jest przez pregabalinę. To comnie przeaża od dwoch dni mam porządny problem z przełykaniem jakby tam wszystko się zwęzyło boki szyi są bolesne szyjny w tej chwili przebija najbardziej i klatka piersiowa jakby była związana na supeł nawet w nocy to odczuwam i to nie jest moje subiektywne odczucie. To coś postępuje i to w szybkim tempie jestem słaba mam nudności usg brzucha bez odchyleń. Zgłosilam się po uzyskaniu skierowania na oddział neurologiczny do specjalistycznego szpitala w trójmieście dostałam termin na 02 listopada...ja do tej pory w tak lawinowym tempie jak to idzie nie wiem jak to będzie.... nie wiem co to jest ale zabiera mi to powoli sprawność, przełykanie i głęboki oddech,poradzcie coś proszę
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Witam U mnie zaczęło się od dziwnych zmian na zewnątrz i w środku twarzy po lewej stronie, jakby mrówki chodziły. Jeszcze do tego w poniedziałek 27/4/2026 straciłam smak na języku po lewej stronie, wszystko smakowało jak plastik. We wtorek natomiast obudziłam się z otwartym okiem i niemożnością zamknięcia go oraz z opadającym kącikiem ust. Od razu umówiłam się do rodzinnego. Dostałam tego samego dnia diagnozę-Porażenie Bella-oraz leki( sterydy, witaminy z grupy B i krople do oka). W międzyczasie zostałam umówiona do neurologa na wizytę żeby potwierdzić diagnozę oraz sprawdzić w jakim stopniu mój nerw jest zaatakowany. Pani neurolog potwierdziła że to porażenie Bella, dodała jeszcze na 5 dni trochę mniejszą dawkę sterydów i skierowała do rehabilitanta. Dzisiaj mija 14 dni odkąd zachorowałam i właśnie zaczynam czuć poprawę. Moje oko domyka się do połowy a mój uśmiech nie jest tylko po jednej stronie ale i strona porażona zaczyna się ruszać. Najważniejsze jest wdrożenie jak najszybciej leków i wtedy szanse są spore żeby wrócić do zdrowia. Życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia i nie poddawajcie się.
68 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: