Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Zgadzam się, że rehabilitacja pooperacyjna jest bardzo ważna, ale ten post jest trochę zbyt ogólny. W praktyce najważniejszy zawsze powinien być pacjent, a dopiero później dobór metod. Najpierw trzeba zapytać: po jakim zabiegu jest pacjent, jaki był zakres operacji, jakie ma ograniczenia od lekarza, jaki jest poziom bólu, obrzęk, ruchomość, siła, cel powrotu i czy wraca do zwykłego funkcjonowania, pracy czy sportu. Dopiero potem dobiera się plan rehabilitacji. U jednej osoby wystarczy spokojna fizjoterapia i ćwiczenia, u drugiej trzeba mocniej popracować nad zakresem ruchu, stabilizacją, siłą, blizną, obrzękiem albo kontrolą bólu. Nie ma jednego programu dla wszystkich. W BK21 MedConcept patrzymy na to właśnie tak: najpierw diagnostyka i rozmowa z pacjentem, potem ortopeda, fizjoterapeuta i konkretny plan powrotu do sprawności. Do tego można dobrać metody wspierające regenerację, np. drenaż, kompresję, pracę manualną, ćwiczenia, a czasem komorę hiperbaryczną, ale wszystko powinno wynikać z realnego stanu pacjenta, a nie z gotowego schematu. Moim zdaniem dobra rehabilitacja to nie tylko zabiegi, ale też kontrola postępów i mądre prowadzenie pacjenta krok po kroku. Moim zdaniem dobra rehabilitacja to nie tylko zabiegi, ale też kontrola postępów i mądre prowadzenie pacjenta krok po kroku. Jak ktoś chce zobaczyć nasze podejście do rehabilitacji i diagnostyki sportowej: https://bk21medconcept.com/
2 komentarz
ostatni 6 dni temu  
mam taką obserwację, że na linii obecni 40-50 latkowie a emeryci 60-80 lat powstaje silny pokoleniowy konflikt, ludzie z toksycznych rodzin dopiero w wieku 40-50 lat osiągają względną emocjonalną niezależność od rodziców czy to alkoholików czy przemocowców czy wszelkich innych rodziców dysfunkcyjnych, a tu nagle kiedy człowiek złapał trochę oddechu wewnętrznego, ma swoje pieniądze i chce zacząć żyć po swojemu taki rodzic znów domaga się uwagi, tyle, że tym razem trzeba się nim zajmować, bo jest stary i niedołężny, a nie dlatego, że trzeba mu się podporządkowywać bo jest silniejszy, boimy się go i zależymy od niego, dlatego obecni 40-50 latkowie nie chcą podejmować się opieki i wcale się nie dziwię, człowiek ma silny wewnętrzny opór przed ponownym wchodzeniem w orbitę relacji z takim rodzicem, od którego dopiero co skutecznie emocjonalnie się uwolnił, kogo stać na to żeby zabezpieczyć opiekę w dps ma święty spokój ale dla większości ludzi w Polsce są to koszmarne koszty i robi się nierozwiązywalny problem, stary czlowiek z demencją jest trudny w kontakcie na tysiąc różnych sposobów, a jesli w domu między rodzicami a dziecmi nie było żadnej dobrej relacji, wobec takiej osoby cięzko jest wykrzesać jakiekolwiek wspólczucie, chyba już tylko w oparciu o etykę, moralność czy podstawowe zasady humanitaryzmu, ale to naprawdę na dłuższą metę nie wystarcza
285 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: