Zaloguj
Reklama

Stwardnienie rozsiane a pandemia koronawirusa

Stwardnienie rozsiane a pandemia koronawirusa
Fot. shutterstock
(0)

W kontekście obecnej sytuacji epidemiologicznej na świecie wiele osób boryka się z problemem skutecznej profilaktyki. Pacjenci leczeni na stwardnienie są dodatkowo obciążeni z uwagi na częste przypadki obniżonej odporności, co jest skutkiem przyjmowanych leków. W związku z tym narażeni są bardziej zarówno na zakażenie koronawirusem, jak i na cięższy przebieg choroby. Większość terapii nie wymaga przerywania, jednak profilaktyka i zapobieganie muszą być rygorystycznie przestrzegane.

Reklama

W świetle panującej aktualnie pandemii koronawirusa w Polsce i na świecie wiele osób odczuwa niepokój w związku ze swoimi aktualnymi schorzeniami. Jedną z grup ryzyka, u których zakażenia koronawirusem może mieć zarówno cięższy przebieg, jak i gorsze konsekwencje, są pacjenci neurologiczni. W związku z tym grupa ekspertów Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego opracowała stanowisko – schemat i zasady postępowania z osobą chorą na SM, która poddana powinna zostać leczeniu wpływającemu na przebieg choroby w sytuacji zagrożenia koronawirusem.

Fakt borykania się z SM niczego nie zmienia w kontekście ryzyka zachorowania na koronawirusa – stan pacjenta może się jednak różnić w zależności od zaawansowania choroby, a układ immunologiczny być osłabiony z uwagi na leki, jakie stosowane są podczas terapii [1].

Zalecenia PTN

Zalecenia, które upublicznione zostały 16.03.2020 r. na stronie PTN (Polskie Towarzystwo Neurologiczne) [2], odnoszą się w pierwszej kolejności do pacjentów z aktywną infekcją koronawirusa – zgodnie z zaleceniami należy przerwać niektóre aktywne terapie związane z wpływem na naturalny przebieg choroby, choć należy mieć na uwadze ryzyko związane z zaostrzeniem się choroby, zwłaszcza po odstawieniu fingolimodu lub natalizumabu [2].

Poszczególne grupy leków

W sytuacji stosowania w toku leczenia interferonu beta, octanu glatirameru, fumaranu dimetylenu i teryflunomidu nie zaleca się przerywania leczenia, a z uwagi na fakt obniżonej liczby limfocytów konieczna jest ścisła i rygorystyczna profilaktyka przeciwko zakażeniu koronawirusem. Jeśli zachodzi konieczność rozpoczęcia leczenia na daną chwilę, uważa się, że nie ma przeciwwskazań do podjęcia leczenia tymi lekami, jednak każdorazowo należy rozpatrywać kwestie dawkowania indywidualnie, biorąc pod uwagę stan pacjenta oraz funkcjonowanie jego układu immunologicznego [2].

W grupie pacjentów stosujących fingolimod istnieje przypuszczenie o zwiększonej podatności na zakażenia koronawirusem oraz cięższego przebiegu samej choroby. Nie zaleca się przerywania stosowania leku, jednak profilaktyka musi być bardzo rygorystyczna – obniżona liczba limfocytów może stanowić poważne zagrożenie dla pacjenta. Jest to lek, którym nie należy rozpoczynać leczenia w okresie narażenia na zakażenie koronawirusem [2].

fot. panthermedia

W sytuacji stosowania natalizumabu leczenie należy kontynuować, a celem zmniejszenia ryzyka zakażenia koronawirusem podawanie substancji można wydłużyć do 6 tygodni. Leczenie nie powinno być przerywane głównie ze względu na fakt, że ryzyko, jakie niesie za sobą efekt odbicia choroby, jest znacznie większe niż ryzyko wynikające z zakażenia wirusem COVID-19 [2].

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze