Zaloguj
Reklama

Systemowa dyskryminacja chorych na SM

Systemowa dyskryminacja chorych na SM
Fot. Pantherstock
(5)

Według opinii Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego (PTSR) opracowany cztery lata temu system kwalifikowania osób chorych na SM do refundacji nowoczesnej terapii powstrzymującej rozwój tej choroby uniemożliwia wielu spośród nich jej podjęcie.

W sytuacji, gdy głównymi kryteriami kwalifikacyjnymi są wiek, długość dotychczasowego przebiegu choroby czy ogólna kondycja pacjenta, preferowane są osoby młode. Choć to też nie wystarcza, gdyż praktycznie leczenie to jest przyznawane maksymalnie na trzy lata, co przyczynia się do tego, że w Polsce paradoksalnie proporcjonalnie największa w stosunku do liczby ludności grupa osób cierpiących na to schorzenie (wg danych PTSR 60 tysięcy) ma najmniejszy dostęp do terapii immunomodulacyjnej zatwierdzonej przez Parlament Europejski w 2003 r (2% [3 tysiące] w porównaniu z 25-40% w innych krajach UE). W krajowych warunkach jej miesięczny koszt wynosi 3600 PLN. Większość korzysta tylko ze starego schematu leczenia polegającego na podawaniu sterydów łagodzących jedynie objawy nawrotów choroby poprzez łagodzenie przebiegu stanów zapalnych niszczących otoczkę mielinową neuronów. Stosowanie terapii sterydowej przyczynia się do znacznej inwalidyzacji chorych i skrócenia ich potencjalnego czasu życia nawet o 20 lat wskutek powikłań choroby.
Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka NFZ, odpiera zarzuty Towarzystwa - „Procedurę kwalifikacyjną przygotowali specjaliści. To lekarz decyduje o terapii i wejściu chorego do programu. Fundusz jest jedynie płatnikiem. Procedury zawierają też zapis, że jeden pacjent może korzystać z programu kilkakrotnie. Oczywiście, jeżeli spełnia kryteria.”
Natomiast prof. Hubert Kwieciński, krajowy konsultant ds. neurologii, twierdzi, że nie ma dowodów na to, by nowoczesne leki nie pomagały starszym i dłużej chorującym pacjentom.
Po bezskutecznej próbie zainteresowania tą sprawą rzecznika praw obywatelskich, który uznawszy, że nie jest to ich naruszenie, przekazał ją do Ministerstwa Zdrowia, Krzysztof Maśliński, rzecznik Praw Pacjentów Chorych na Stwardnienie Rozsiane, zapowiedział kierowanie poszczególnych spraw tego typu do sądu administracyjnego, gdyż procedur kwalifikacyjnych nie objęto możliwością odwołań.

(5)
Reklama
Komentarze