
Napady nieświadomości charakteryzują sie krótkimi zaburzeniami świadomości ( kilka sekund ), podczas których dziecko przerywa wykonywaną czynnośc i nie reaguje na bodźce otoczenia.
Każda porada składa się z 2 części
Dziecko bardzo często "wyłącza się", nie reaguje na polecenia, przerywa na chwilę wykonywaną czynnność, a po odzyskaniu świadomości wydaje się być zdezorientowane. Bardzo częste, następujące po sobie napady nieświadomości mogą przybrać postać stanu padaczkowego napadów nieświadomości.
Brak. Konieczne jest systematyczne leczenie przeciwpadaczkowe pod kontrolą lekarza Poradni Neurologicznej.
Neurologia (rozwiń)
O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)
Przeczytaj komentowaną poradę: Napady nieświadomości
napady nieświadomości są jeszcze gorsze od napadów typowo padaczkowych. Wtedy ludzie z zewnątrz wiedza co się dzieje i reagują- przeważnie dzwonią po pomoc. Natomiast napady nieświadomości są niebezpieczne. od 5 lat się leczę na epilepsję. oprócz napadów mam napady nieświadomości. zdarza się że nie wysiądę na przystanku, przejdę na czerwonym świetle, wyjdę ze sklepu z koszykiem nie płacąc, lub po prostu stoję jak wryta i nie wiem co się dzieje, po co w tym miejscu jestem, a nawet ile mam lat... jest to meczące, bo czuje się wtedy zagubiona. narażam siebie i innych na niebezpieczeństwo.
uważam że napady nieświadomości są mniej grożne.ja miałam takie jak byłam dzieckiem.trwają zaledwie kilka sekund.czlowiek w tym czasie nie jest w stanie zrobic sobie krzywdy.natomiast napady drgawkowe trwają długi czas i zazwyczaj traci się swiadomość i to na dłuższy czas niż kilka sekund.wiem to z wlasnego doświadczenia.monika
Nie ma sie co licytować bo jedne i drugie napady są groźne -zalezy w jakiej sytuacji znajdziemy się gdy dopadnie nas atak.
Sama mam napady nieswiadomości i wiem jak to utrudnia dorosłemu człowiekowi zycie.
Ostatnio nasiliłam mi się choroba ze zwgledu na bardzo silny i długotrwały stres - doszło do tego, że miałam wrażenie iż wpadam w fobię bo gdy była na ulicy miała cały czas wrażenie zagrożenia, uczucie, że zaraz coś ze mną się stanie i pędziłam jak najszybciej do domu..
Z bok,u pozornie,wygląda to na zamyslenie, rozkojarzenie,ale potrafi wykluczyć z z pracy zawodowej.
Pracuje jako księgowa i będę zmuszona przejść na rentę bo staje się coraz mnie wiarygodna w tym co robię.
O trudnościach w koncentracji, "dziurach' w pamięci i niemozności uczenia się nie wspomnę..
Zwiekszono mi narazie dawkę leku i widzę znaczna poprawę,ale daleko mi do doskonałości - zresztą wiecie, ze nigdy juz nie będzie super.
A ciekawa jestem -czy ktoś z Was ma jako objaw przednapadowy cos takiego jak zalewanie się zimnym potem i wrażenie że zaraz sie zemdleje? bo ja tak mam..
I co u Was z pamiecią i koncentracją? myslałam,ze to wina leku (lamotrix) ale neurolog powiedział, że to wina choroby.
Odpiszcie jak jest z tym u Was
Odpiszcie
ja tez mam napady niesiwdomosci, trwaja kilka sekund i wracam do siebie, ale te kilka sekund niszczą mi cały dzien .Dni bez atakow to rzadkość, ciezkie jest zycie epileptyka uwierzcie