Witaj,niewiem co Ci radzić?Mój przypadek choroby to coś innego,guz 3-ej komory mózgu,po wykonaniu zabiegu wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej wydawało mi się,że jest znakomicie.Poprawa była olbrzymia,gdyż zmieniło się pole widzenia,kolory były i są niesamowite,lewa strona już nie drętwieje,nie ściąga mnie na lewą strone,bardzo bylam zadowolona po zabiegu.Do kolejngo badania,okazało się że ta zastawka nie spełnia swojej roli,gdyż płyn mózgowo-rdzeniowy nie spływa w zamocowanym drenie, tylko utwożyly się wodniaki w lewej komorze mózgu i na czubku głowy pomiędzy czaszką a mózgiem.Bardzo się bałam bólu po zabiegu to tak srasznie boli,ale lekarz obiecał,zabieg będzie trwał 10 min i po południu wyjdzie pani do domu.Tak,tak tylko się mówi,ten zabieg trwał około 1h i musiałam zostać na noc.Tylko moim zdaniem był zupełnie niepotrzebny,gdyż kolejne prawie 4-ry miesiące męczyłam się dużo gorzej niż przed 1-ym zabiegiem.Po wizycie w kwietniu lekarz zdecydował o wymianie zastawki,znowu łysa głowa narkoza,ale już bez wiercenia w czasce,tylko wymiana zastawki.Jest wmątowana pod skóre po prawej stronie głowy,utrzymuje mnie w równowadze,czyli nie zataczam się na lewo.Kolejna wizyta już po wykonaniu badań rezonansu jest dobrze.Nowa zastawka działa tak jak powinna,czyli wszystko jest dobrze i mam nadzieje,że wszystko się już ułożylo i tak będzie.Jeśli masz jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć,napisz w ktorej części Polski mieszkasz i gdzie znajomy miał zabieg,trzymam kciuki,ale wiesz co ma być to będzie za bardzo nie mamy wpływu na to co się stanie.Lekarze na,których ja trafiłam są znakomici Warszawa szpital Bródnowski.POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos