Od 10lat mam bóle pleców w okolicy krzyżowej,każdego dnia bez wyjątku!!! zażywałem różne leki,maści, napary masaże, zastrzyki, naświetlania,trzymam dietę mam dobre wyniki ogólne zero nadwagi 2x w tygodniu treningi aerobowe,rozciąganie wszystkich partii ciała i zerrrrrroooo poprawy,rano sztywnienie do czasu "rozchodzenia" wystarczy kilkadziesiąt minut w pozycji siedzącej i jestem "wykrzywiony" od czasu do czasu(tak raz na dwa lata) ataki rwy kulszowej,z paraliżem do stopy masakra!! nikt mi nie pomógł i wątpię czy jest taki magik co pomorze już nie mam złudzeń oczywiście zdjęcia RTG super kręgosłup okaz zdrowia!!! może jestem pechowcem walczę ale efektów brak,ale
porady poczytac można to nie boli
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź