użytkowników online: 4777

Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (4.2)
      Neurologia. Forum dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (538) Artykuły (34) Porady (15) Społeczność (798) Szukaj  
                     

      Forum - Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

      Ból głowy - szpital - zero poprawy - pomocy! [1]

      • Dodano: 22-02-2012, 19:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam, od kilku tygodni mam problem, którego nie umiem wytłumaczyć. Zaczęło się ot tego, że byłem na siłowni i podnosząc spore ciężary niedopilnowałem oddechu, nawet sam za bardzo nie pamiętam jak to było, podniosłem ciężary do góry wstrzymując(?) oddech i jakoś tak głowę wyciągnąłem do przodu, że zaczęła mnie boleć głowa z tyłu i z porzodu. Ból był o tyle nietypowy, że nie był jakoś specjalnie silny, ale bardziej odczuwałem dziwny dyskomfort, jakby coś mi siedziało w głowie i drażniło. Na prawdę ciężko mi to wytłumaczyć. Leki przeciwbólowe w róznych ilościach nie pomagały. Po tygodniu poszedłem do lekarza, który przepisał mi leki przeciwbólowe typowo na jakieś kontuzje siłowe. Nie przeszło. Po następnym tygodniu pojechałem do szpitala, bo wciąż mi to dokuczało. Nie mam zaburzeń psycho-ruchowych, badania krwi w normie, dostałem 3 kroplówki kilka tabletek przeciwbólowych i zrobiono mi tomografię komputerową bez kontrastu - wszystko ok, wypisano mnie ze szpitala z receptą na paracetamol. "Ból" nie minął. Z czasem przestałem go zauważać, ale od ok 2 tygodni znowu to wszystko wróciło.
      Może spróbuję teraz zdefiniować "ból" który czuję, to tak na prawdę nie jest ból. Coś mi siedzi pod czaszką i przeszkadza. Tak przeszkadza, że nie mogę się na niczym skupić. Oglądam mecz i nie mogę sie skupić, nie wiem co oglądam, co czytam, co ludzie do mnie mówią. Żona sie denerwuje, bo pytam o coś 5 razy, chociaż mi już odpowiadała, albo mówi, że coś mam zrobić a ja nie pamietam, żeby coś mówiła, bo cała moja uwaga zaabsorbowana jest tym co mi dokucza. Jak chcę sie skupić, to łapię się na tym, że trzymam się za czoło, żeby jakoś "zatrzymać" to co tam się dzieje. Jestem w coraz podlejszym nastroju, to wszystko sprawia, że chodzę nerwowy, robię rzeczy w ogóle o nich nie myśląc i robię je źle. Już nie wiem co robić, Proszę o pomoc.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Leki uspokajające - kiedy pojawia się uzależnienie?