użytkowników online: 4716

Dyskopatia kręgosłupa

Najnowsze na forum
dyskopatie kręgosłupa
Oceń forum: 
 (5.0)
      Schorzenie jest uznawane za chorobę cywilizacyjną. Jak większość chorób, cechuje się niewinnym początkiem charakteryzującym się poprzez ból, z biegiem czasu pojawiają się kolejne schorzenia. Zapraszamy do dyskusji wszystkie osoby, które borykają się z tym problemem.
       O grupie Forum  Wiadomości (786) Artykuły (72) Społeczność (44) Szukaj  
                   

      Forum - Dyskopatia kręgosłupa

      DYSKOPATIA KRĘGOSŁUPA SZYJNEGO A OPERACJA [9494]

      • Dodano: 02-03-2008, 20:04
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witaj Emilio, to co piszesz brzmi jak horror, współczuję Ci bardzo, ale jak implant dotyka rdzenia może trzeba pomysleć o konsultacji u jakiegoś innego neurochirurga (np. prof. Podgórski lub dr Wilk w Warszawie )bo jak dotyka to pewnie nie przestanie i może trzeba kolejnej operacji. Ja też ciągle cierpię, ale jestem jeszcze na zwolnieniu więc jak boli to leżę i nic mi nie boli, nie moge długo siedzieć ani chodzić za długo, jednak tabletek nie biorę w ogóle. Nie wiem ile czasu trwa Twój ból, ale jeśli utrzymuje się przez wiele miesięcy od czasu operacji to pewnie sam nie minie. Pomyśl o szukaniu ratunku dla siebie, a na pewno znajdziesz jakąś pomoc bo poddanie doprowadzić może tylko do depresji. Jeśli mi ból nie minie, na pewno zrobię rezonans i jeśli trzeba bedzie to kolejną (już 3 operację)choć na samą myśl robi mi się niedobrze, jednak wolę tak niż cierpieć.

      Pozdrawiam serdecznie
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Witam,

      a jakie miałas poprzednie dwie operacje i gdzie?

      Mój ból trwa od wrzesnia 2007 i nie mija. Jest to szalenie dołujace.

      Pzdr.

      Emila
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 04-03-2008, 20:04
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam

      Anetaf-a1

      Dziś wróciłam z 3 tygodniowej rehabilitacji w szpitalu uzdrowiskowym w Ciechocinku . Pytasz jak szybko doszłam do siebie po drugiej operacji. Właściwie to cały czas dochodzę. Operację miałam pod koniec kwietnia ubiegłego roku .Pierwsze pół roku było fatalne. Prawa strona,która była dużo gorsza przed operacją w porządku natomiast lewa,w której miałam znacznie słabsze dolegliwosci przez pierwsze miesiące dała mi nieźle popalić. Lewostonny ból szyi i barku z parestesjazmi ręki, promieniowanie bólu do ucha, zuchwy, w nocy uczucie podrażnienie gardła wywołujące ataki kaszlu . We wrześniu miałam kontrolne MRI,które nie wykazało istotnych patologii . W tym okresie leczenie sterydami,lekami p. zapalnymi i witaminami z grupy B oraz leki poprawiające ukrwienie . Starałam się prowadzić super oszczędny tryb życia, ulgę przynosiło mi leżenie na poduszce ortopedycznej .Stopniowo odstawiłam leki p. bólowe.Byłam już tak zmęczona dolegliowościami,ze każdy nieco lepszy dzień witałam z hurrra optymizmem. Od listopada czułam się zdecydowanie lepiej i widziałm wyraźny związek narastania dolegliwości z trybem życia-prace domowe, pozycja leżenia, długa pionozacja. Jestem skazana na kilkakrotne leżakowanie w ciagu dnia jak przedszkolak.

      W styczniu za zgodą neurochirurga pierwsza rehabilitacja w ramach prewencji ZUS. Początkowo zbyt intensywne ćwiczenia doprowadziły do dużego pogorszenia,po skorygowaniu, relaksacji było lepiej.

      Po tej rehabilitacji nie nastąpił cud uzdrowienioa miałam jedynie rozluźnione mięśnie karku.

      Od połowy lutego byłam w Ciechocinku . Do końca pobytu samopoczucie takie jak przed wyjazdem. Z dłuższego spaceru wracałam z bólem szyi i ręki . Podczas ćwiczeń miałam wyraźnie słabszą lewą rękę i niewielkie ograniczenie ruchu w barku. Wchodząc do basenu zjechałam po śliskich schodkach i gwałtowne szarpnięcie lewą ręką położyło mnie znów do łóżka.

      Na codzień nie wygląda to tragicznie. Da się żyć ale ograniczenia są konieczne .

      Z opinii neurochirirga wynika,że druga operacja jest bardziej traumatyczna i raczej nie ma szans na całkowite pozbycie się dolegliowści .Pewiem dyskomfort pozostanie ale i tak w moim wypadku jest o wiele lepiej w porównaniu do stanu przed operacją.

      U mnie jest jakiś problem ze splotem szyjnym, mikrourazy w niekorzystnej pozycji drażnią .

      Tak to wygląda blisko rok od drugiej operacji .

      Pod koniec marca kończy się świadczenie rehabilitacyjne i nastąpi,,godzina prawdy,, na pełnych obrotach . Mój optymizm w tej kwestii jest bardzo umiarkowany.

      Anetko,upłynęło mało czasu od Twojej drugiej operacji.

      Nie trać nadziei,ze będzie lepiej . U mnie do pierwszych zdecydowanych oznak poprawy upłynęło kilka miesięcy .



      Do Emili

      Czy w sytuacji kiedy implant wywiera ucisk neurochirurdzy nie proponują reoperacji?

      Leki p. bólowe to działanie objawowe, pamietaj przy tym o lekach osłonowych żeby nie przyszedł moment,że nie wiadomo który ból gorszy kręgosłupa czy żołądka.

      Doraźnie pewną ulgę może przynieśc Ci masaż ciepłym prysznicem okolicy karku. Skonsultuj sie koniecznie pod kątem lokalizacji implantu.



      Pozdrawiam wszystkich mających za sobą decyzję i stających w obliczu jej podjęcia.

      Zosia
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 07-03-2008, 14:55
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witajcie!

      Sama już nie wiem co o sobie myśleć. Niby operacja nie jest niezbędna, ale ciągle boli. Mniej lub więcej, czsami wcale. Jak mnie tak nap... jak dziś, to od razu bym się dała pokroić.

      renty nie dostałam - mino,że mam termin operacji na październik - ponoć nadaję się do pracy - tylko ja się nie czuję na pracę



      Muszę się wyżalić - kto mnie pocieszy? icon_cry.gificon_cry.gif

      Pirania

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 07-03-2008, 16:30
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witaj Piranio-nie smuć się .Jutro będzie lepiej,może poświeci słoneczko.Dlaczego zabieg na pażdziernik,dlaczego musisz tak długo czekać.Czekanie nie jest przyjacielem,tylko człowiek się zamartwia i sam siebie dołuje a jeszcze ból to wcale Ci nie zazdroszczę takich dni.Może poszukaj innej kliniki gdzie zrobią to wcześniej.Jestem po zabiegu i naprawdę czuję się doskonale(obym nie wywołała wilka z lasu).A zabieg tak jak operacja każda inna. Pozdrawiam.G.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 07-03-2008, 22:40
      •  
      •  
      •  
      •  
      icon_mad.gif
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 07-03-2008, 22:49
      •  
      •  
      •  
      •  
      Szanowne Panie,

      Przeczytałem to wszystko z uwagą, gdyz sam mam problem na 4 pozimach szyjnych. Neurochirurg zakwalifikował 2 do operacji na jesień, oczywiście jestem "blady". Mam 40 wiosenek. Zastanawia mnie tylko to ze jest tylko 1 krytyczna opinia na temat operacji. W moim przypadku zaczeło sie to w styczniu dretwieniem malego palca prawej reki i dzialanie moje

      lekarz 1 kontaktu

      RT odcinka szyjnego

      rezonans

      dzis u prawej reki 2 palce odretwiale i w kapse bym juz nie wygrał

      u lewej malu palecpomalu dretwieje



      Co robić?

      czytalem duzo o skuteczności masazy i eliminacji konieczności operacji przy wypuklinach



      proszę o komentarze

      Jarek z Elbląga
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Witaj Jarku

      Jeśli przeczytałeś cały wątek to masz już pogląd na przebieg przygotowań i okres pooperacyjny . Może to będzie nieco pomocne,żeby tą,,bladość,,(rozumiem,że wszechogarnijący strach) złagodzić.

      Bezwzglednym wskazaniem do operacji są ubytki neurlogiczne Zapewne Twój neurochirurg kwalifikuje Cię na operację na podstawie badań obrazowaych ale równiez stanu klinicznego. Nie podajesz pełnego wyniku MRI ale zapewne miałaś przed kwalifikacją również badanie neurlogiczne-odruchy, siła mięśniowa w kończynach, nasilenie i lokalizacja bólu.

      Tych operacji nie robi się na zapas jeśli nie ma wskazań .

      Jeżeli nie masz pełnego przekonania o słuszności decyzji to skonsultuj się u innego neurochirirga. Masz jeszcze sporo czasu do ostatecznej decyzji.

      Jeśli nosisz się z zamiarem poddnia rehabilitacji to skonsultuj tą decyzję z neurochirurgiem pod kątem występujących ucisków na struktury nerwowe(rdzeń, worek oponowy,korzenie nerwowe) . Bywają sytuacje kiedy jakakolwiek terapia manualna jest zabroniona .

      Jeśli uzyskasz akceptację na terapię manualną nie oddawaj się w przypadkowe ręce, znajdź terapeutę, który zajmuje się leczeniem odcinka szyjnego i nie dawaj wiary takiemu,który twierdzi że jest w stanie wyprowadzić każdego pacjenta.

      Przy wielopoziomowej dyskopatii nie spodziewaj się,że na zawsze po operacji pożegnasz się z problemem.

      Operacja ma celu usunięcie ucisku i stabilizacjęczyli zapobiec trwałym uszkodzeniom ale na skutek usztywnienia implantami operowanych poziomów sąsiednie są przeciążone . Potem to już nieustająca troska,żeby nie sypnęło się jak domino .Zresztą niezależnie od decyzji jaką ostatecznie podejmiesz ta troska jest już wpisana na stałe.

      Podsumowując, jeśli padła propozycja operacji to jej odwlekanie jest najprawdopodobniej tylko kwestią czasu kiedy już tych wątpliowści mieć nie będziesz z powodu uciążliowści objawów i ryzyka..Taka zwłoka wymaga obserwacji ubytków neurlogicznych.

      Jeśli decyzja będzie na tak to głowa do góry, po wszystkim już nie taki diabeł straszny .Każdy z nas przeżywał takie dylematy i obawy.

      Pozdrawiam

      Zosia









      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 08-03-2008, 12:31
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witaj Zofio,



      Dzieki za dobre słowo, wiem o tym, że to tylko kwestia czasu. Czas jest mi potrzebny, gdyż jestem jedynym żywicielem rodziny i do momenty gdy syn nie zacznie na siebie zarabiac to będe chyba odwlekał operację. Mam jeszcze badanie przewodnictwa nerwu łokciowego prawej ręki w Olsztynie 19/3 tylko nie wiem poco? Do operacji zakwalifikowne są 2 z 4 pozimów i to te w środku, czyli nastepna operacja jest nastepną kwestia czasu, a 4 poziomy to prawie cala szyja sztwna icon_frown.gif.



      Dzieki wielke, i mam nadzieję że, te forum się rozwinie, a ja będę tu zaglądał z mila checia icon_smile.gif

      Jarek

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 08-03-2008, 12:36
      •  
      •  
      •  
      •  
      Re, witanko



      Jeszcze jedno co mile Panie o tym sądzą?

      http://leczenie-kregoslupa.pl



      W oczekiwaniu na wszystkie komentarze

      Jarek
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Jak się uspokajasz?