Droga Marzeno, niestety nie mam fachowej wiedzy na temat rehabilitacji, ale wiem co mnie usprawnilo. Jeśli Beatka zacznie poruszac rekami, to sami ja prowokujcie by coraz czesciej wykonywala cwiczenia np. chwyt obiema rekami na zmiane, sciskanie malej gumowej pileczki [kupcie w sklepie sportowym], chwytanie najpierw wiekszych przedmiotow np. lyzka, grzebien itp. nastepnie coraz mniejszych, zbierania spinaczy, guzikow itp. Potem niech zacznie sama jesc sztućcami i nie pomagajcie jej, mimo, ze na początku będzie jej wypadalo albo się wyleje. To da jej poczucie ile osiągnęła i nie jest już tak niesprawna. Trudno mi cos powiedziec, bo nie wiem czy już ja sadzaja? Obserwujcie jakie cwiczenia nog jej robia i robcie tak samo. Wazne, żeby nie forsowac jej nadmiernie bo jest oslabiona, ale dostosowac do jej możliwości. Zasiegnijcie może najpierw
porady u jakiegos fachowca i w domu cwiczcie. Najwazniejsze żeby nie przerywac i pobudzac mozg by nie zapomnial swoich funkcji. Powoli zacznie wracac wszystko po kolei i mowa tez. Mowcie spokojnie by nie czula presji, ze musi odpowiadac. Na poczatku będą to pojedyncze slowa. Dzieciom trudno to będzie zrozumiec, ale musicie je przygotowac, ze mamaa jest chora itp. Zaluje, ze ten adres co podalam, jest poza waszymi możliwościami, ale mam nadzieje, ze tam gdzie mieszkasz sa rownie dobrzy rehabilitanci.
Pozdrawiam
Maria
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź