Czytałem Państwa wiadomość, ja jestem chory na tę chorobę, powiem że u różnych osób różnie się objawia... Powiem że jak dziecko dorośnie będzie mieć większe bądź mniejsze problemy z chodzeniem, poruszaniem się, mogą wystąpić objawy drżenia kończyn, będzie potrzebowało więcej czasu na dostosowanie się do jakiejś sytuacji (wydłużony czas myślenia), troszkę wolniej bedzie mówić, wkładając nogę do wody przez pare sekund nie będzie odczuwało faktycznej temperatury (podobnie jest z odczuwaniem temperatury powietrza), itd, itd...
Zacząłem pisać od negatywów, ale nie znaczy to wcale że ta choroba może zrujnować mu życie... W moim przypadku tak nie jest... o swojej chorobie dowiedziałem sie nie wiele przed 18 rokiem zycia (wcześniej nikt nie wiedział co to jest, lekarze przypisywali nawet zanik mieśni, ale jak sie okazało jest to polineuropatia...)
Uczę się znacznie lepiej od swoich rówieśników, daję im korepetycje (i to co najmniej od 13 roku życia), poza tym jestem liderem w każdej grupie ludzi, w której się pojawie (a jest to po części zasługa tej choroby, w tym sensie, że uczy ona człowieka cierliwości, konsekwencji, no i zmusza człowieka do obserwowania świata (tak że jest bardziej bystry)), na w-f ćwiczyłem zawsze z kolegami, nigdy nie miałem żadnych forów, byłem oceniany na równi z nimi (pomimo tego iż byłem znacznie słabszy, wolniejszy od nich)...
Co do problemów dotyczących stóp, kończyn i tego typu spraw to niestety nie mogę nikogo dobrego Panstwu polecić (może dlatego że nie natrafiłem na taką osobę), ale nadmienie, żeby wytrwale Państwo znaleźli dobrego ortopedę by dziecko Państwa mogło normalnie chodzić, i by chodzenie nie byłpo dla niego kompleksem oraz by nie sprawiało mu problemu w chodzeniu...
Zycze powodzenia i przede wszystkim Zdrowia dla Państwa i Państwa pociechy i oby choroba ta w jak najmniejszym stopniu odbiła się na Jego późniejszym życiu (No i oczywiście na państwa życiu, bo choroba to nie tylko problem dla chorego, ale również dla osób mu bliskich)...
Pozdrawiam
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź