jestem po cięzkiej chorobie neurologicznej. postaram sie wam cos od siebi napisać, chociaż nie jetsem w stanie podać wam odpowiedzi - bo w moim przyadku lekarze poprostu nie wiedzą - choć zmiany w mózgu są wyraźne. lość badań które przeszłam, ciężkich chwil, wiele miesięcy bólu - to wszystko skłoniło mnie do samodzielnego szukania odpowiedzi na pytanie co też może mi dolegać.
i tak moi drodzy warto pamietac o tym, że takie objawy jak zaniki widzenia, dretwienie kończyn - to powód żeby udać się do neurologa, co do RM to dodam jeszcze że po wielokrotnie przebytym tym badaniu nie służył mi tzw. kontrast podawany dożylnie w ostatniej fazie badania - duszność, ślinotok, panika. no ale lekarze mówia że nie ma reakcji - choć u mnie była.
Nastepne badania przy SM to potencjały wzrokowe - nic sie nie bać nie boli ! i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego.
to badanie to osobna historia, i lepiej popytać i trafić na kogoś kto to sprawnie robi - a o tym najleiej wiedzą pięgniarki. Nakłucie "kręgoslupa" i pobranie płynu - to nic przyjemnego i boli, może sie zdarzyć że sie wkuje w nerw kulszowy, mnie nakuwano 3 razy, a pacjetke obok 5. tragedia! potem należy 24 godz. leżeć plackiem i ani na chwilę nie podniesc głowy /weż pampersa - wrazie czego - chyba że wolisz basen, ja nie mogłam sie zmusić, przelezałam 24 bez ruchu. a co jeśli się podniesiesz wczesniej? w wiekszosci przypadków straszny ból głowy. OKROPNY. leż i tyle, płyn utracony- pobrany odbuduje- odtworzy się w ciagu 24 godz.
cd. później
pozdrawiam
ps
na bóle kregoslupa polecam specjaliste do którego osobiscie chodziłam. jest super. dam adres jak podacie maile
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 7 głosów
Oddano 7 głosów