Nerwica, fobia, i inne zaburzenia lękowe

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.0)
      Lęk, fobia, nerwica, niepokój strach i napięcie
       O grupie Forum  Wiadomości (50) Artykuły (12) Społeczność (176) Szukaj  
                   

      Forum - Nerwica, fobia, i inne zaburzenia lękowe

      OBJAWY NERWICY? [273]

      • Najnowszy komentarz w tym wątku
      •  
      • Dodano: 28-02-2012, 22:59
      •  
      •  
      •  
      •  
      Gość 2009-11-04 23:17:03 Hej 21 latka ja mam 22 lata ja miałem podobne objawy jak Ty. Bałem się rano wstawać bo od razu mnie głowa bolała od rana do wieczora w tym pieczenie czoła i samoskurcze mięsni głowy. Teraz jest lepiej o wiele lepiej. Najważniejsze jest żeby się nie poddawać! Twój stan zdrowia jest zależny od Twojego nastawienia a także od ludzi z którymi jesteś (rodznia, koledzy/żanki, znajomi) i od ich nastawienia do Ciebie. W jednym zdaniu ujmę to tak : musisz spokojnie bez nerwów przekonać swoją podświadomość swój umysł, że Twój lęk jest niedorzeczny, że lękasz się niczego innego jak własnego.....lęku. Mogę Ci pomóc przezwycieżyć ten lęk. .
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 09-06-2006, 19:42
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam. Mój problem polega na codziennym "bólu" głowy. To nie jest taki ból, na który muszę brać tabletkę przeciwbólową. To jest jakby ucisk, uczucie pełności, powietrza w głowie, ciśnienia. Przy tym mam przytkane uszy, jakby niewyrównane ciśnienie,a przy przełykaniu słysze leciutkie trzaski. Często ból głowy zmienia się w pieczenie, mrowienie w różnych częściach głowy, uczucie gorąca, kłucie mocniejsze i lżejsze. Objawy się zmieniają, ale zawsze jest któryś z nich. Od 4 miesięcy. Dodam, że odwiedziłam laryngologa i neurologa. Miałam robione badania krwi (ok), badanie dna oka (ok), audiometr (ok), dopplera tętnic szyjnych (ok), rezonans (ok, jest tylko maleńkie ognisko naczyniopochodne, ale neurolog twierdzi, że większość ludzi to ma), rezonans angio tętnic wewnątrzczaszkowych (ok).

      Mam pytanie, czy takie objawy mogą świadczyć o nerwicy? Boję się o swoje zdrowie. Mimo badań nie uspokoiłam się i wciąż piecze mnie głowa. Dochodza lęki, boję się wylewu, udaru . Miałam dość stresujący rok.

      Pozdrawiam i prosze o odpowiedź. smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 18 głosów
      Oddano 18 głosów
      • Dodano: 11-06-2006, 20:49
      •  
      •  
      •  
      •  
      Nie istnieje coś takiego jak 'nerwica', ta nazwa zaostała wycofana z medycyny, bo przestała mieć sensowne znaczenie. Twoje objawy po wykluczeniu wszelkich innych przyczyn odpowiadają chorobie 'F45' według klasyfikacji ICD-10 czyli 'zaburzenia pod postacią somatyczną'. Polega to na tym, że jakieś problemy które nie dają spokoju są na tyle przerażające, że wypiera je się ze świadomości. Ale w zastępstwie pojawiają się właśnie 'objawy pod postacią somatyczną', jak np. ból głowy (najczęściej) BEZ ŚWIADOMOŚCI rzeczywistego problemu życiowego. Kluczem do wyjścia z tej choroby jest dojście do tego, 'co tak naprawdę mi w życiu przeszkadza'. Często pierwotnie wydaje się, że nic, ale spróbuj sobie zadać pytanie: Czy jestem szczęśliwy w moim życiu? A jeśli nie, to kiedy byłbym szczęśliwy?

      To są takie wstępne, proste wskazówki, najlepiej udać się do przychodni (psycholog, psychiatra).
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      • Dodano: 12-06-2006, 13:43
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dziękuję za odpowiedź. Myślę, że w tym właśnie tkwi mój problem.

      Chociaż i tak boję sie różnych chorób. W szkole średniej i do połowy studiów miałam różnego rodzaju lęki, ale jakoś sama poradziłam sobie z nimi. Od tamtego czasu minęły cztery lata. Objawy są inne. Czy można się wyleczyć bez stosowania leków? (Chodzi mi o mój przypadek).
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 4 głosy
      Oddano 4 głosy
      • Dodano: 16-06-2006, 19:28
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja mam21 lat i bardzo podobne objawy.dlatego najpierw na podwyzszona temperature w listopadzie dostalam antybiotyk, bralam ibuprofen ale i tak nie przeszlo. bylam z tym cisnieniem w uszach i tego typu podobnymi objawami u laryngloga i wspminalam ze mam takze problemy z rownowaga. Tsh wyszlo ciut ponizej normy w kierunku nadczynnosci tarczycy i wlasnie mysle ze ja sama sobie wywolalam. wiadomo studia i mieszkanie w akedemiku w niemczech, uczucie osamotnienia nawet wsrod ludzi(jest tu duzo polakow ale jedna polka jestem na wykladach i nawet nie mam z kim po polsku pomowic). Nie potrafie sobie jednak pomoc. rodzice mnie juz dobijaja,bo zdaja sobie sprawe ze mam te objawy odkad studiuje i sie pytaja czy chce wrocic do polski. drazliwosc, apatia ale co najgorsze moimi nowymi wiosennymi objawami jest teraz wysoki puls!to jest mordercze, dusznosci, scisniety zolodek...

      jak sobie pomoc?

      Malwina icon_cry.gif
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      • Dodano: 28-06-2006, 12:03
      •  
      •  
      •  
      •  
      odpowiedż jest jedna: psychoterapia.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 12-07-2006, 20:40
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ja choruje na nerwice ponad 5 lat. Masa leków, psychoterapie i kiedy psycholog powiedział ze juz ok dostałam ataku. Straszne bóle głowy, zawroty, dusznosci ucisk na czubku głowy. Nie wiem czy kiedykolwiek z tego wyjde, chyba brak dobrych specjalistów w naszym kraju, bo jak do tej pory to spotykałam w PZP ludzi bo nawet nie kwalifikuje sie to pod nazwe lekarz ktorzy masowo przepisywali wszystkim te same leki. teraz jest boom na velafex, moj obecny psych chciał mi zmienić. ALe zostane przy swoim dobrze sie przy nim czuje.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      • Dodano: 15-07-2006, 18:09
      •  
      •  
      •  
      •  
      W leczeniu zaburzen nerwicowych (nazwa choc "nielegalna" dalej jest tradycyjnie uzywana) uzywa sie dwu srodkow - do zmniejszenia objawow uzywa sie lekow, ktore jednak nie wylecza nerwicy. Leczy psychoterapia - lecz do niej musi byc gotowy pacjent - musi miec motywacje, potrzebe, swiadomosc koniecznosci pewnych zmian, poziom wyedukowania. Nie kazdy po roku objawow moze sie poddac psychoterapii. Wielu dopiero po kilku latach a wielu nigdy - nie bedzie to ich czas. Bardzo duzo pacjentow ma tak wielki opor przed zmianami ze woli latami brac leki niz poddac sie psychoterapii - motywujac to brakim czasu, brakiem specjalistow ktorzy by podolali jego problemom itd. itp... Psychoterapeuci czesto wiaza to z oporem przed psychoterapia. Nie jest przeciez latwe wziasc odpowiedzialnosc za wlasne zycie - latwiej ta odpowiedzialnosc "zwalic" na przyczyny zewnetrzne np. zlych lekarzy, prace, zone, meza, rodzicow, sytuacje geopolityczna itd....
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      • Dodano: 15-07-2006, 18:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      W leczeniu zaburzen nerwicowych (nazwa choc "nielegalna" dalej jest tradycyjnie uzywana) uzywa sie dwu srodkow - do zmniejszenia objawow uzywa sie lekow, ktore jednak nie wylecza nerwicy. Leczy psychoterapia - lecz do niej musi byc gotowy pacjent - musi miec motywacje, potrzebe, swiadomosc koniecznosci pewnych zmian, poziom wyedukowania. Nie kazdy po roku objawow moze sie poddac psychoterapii. Wielu dopiero po kilku latach a wielu nigdy - nie bedzie to ich czas. Bardzo duzo pacjentow ma tak wielki opor przed zmianami ze woli latami brac leki niz poddac sie psychoterapii - motywujac to brakim czasu, brakiem specjalistow ktorzy by podolali jego problemom itd. itp... Psychoterapeuci czesto wiaza to z oporem przed psychoterapia. Nie jest przeciez latwe wziasc odpowiedzialnosc za wlasne zycie - latwiej ta odpowiedzialnosc "zwalic" na przyczyny zewnetrzne np. zlych lekarzy, prace, zone, meza, rodzicow, sytuacje geopolityczna itd....
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 15-07-2006, 18:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      W leczeniu zaburzen nerwicowych (nazwa choc "nielegalna" dalej jest tradycyjnie uzywana) uzywa sie dwu srodkow - do zmniejszenia objawow uzywa sie lekow, ktore jednak nie wylecza nerwicy. Leczy psychoterapia - lecz do niej musi byc gotowy pacjent - musi miec motywacje, potrzebe, swiadomosc koniecznosci pewnych zmian, poziom wyedukowania. Nie kazdy po roku objawow moze sie poddac psychoterapii. Wielu dopiero po kilku latach a wielu nigdy - nie bedzie to ich czas. Bardzo duzo pacjentow ma tak wielki opor przed zmianami ze woli latami brac leki niz poddac sie psychoterapii - motywujac to brakim czasu, brakiem specjalistow ktorzy by podolali jego problemom itd. itp... Psychoterapeuci czesto wiaza to z oporem przed psychoterapia. Nie jest przeciez latwe wziasc odpowiedzialnosc za wlasne zycie - latwiej ta odpowiedzialnosc "zwalic" na przyczyny zewnetrzne np. zlych lekarzy, prace, zone, meza, rodzicow, sytuacje geopolityczna itd....
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 17-07-2006, 10:00
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ja również mam objawy nerwicy, z tym że bóle w klatce piersiowej (kojarzące się z chorobą lub zawałem serca) powodujące lęki o własne życie!) Pomogła mi wizyta u bioenergoterapeuty, czuję się dużo lepiej, ataki są coraz rzadsze. Osobiście polecam do przeczytania książkę pt. "Potęga podświadomości" bo własnie w tym tkwi problem napadów "nerwicowych" i w razie ataku powtarzanie w myślach: "jestem zdrowa, spokojna i bezpieczna"! Na mnie to działa!
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 6 głosów
      Oddano 6 głosów

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Jak się uspokajasz?