Witam moi kochani ! Ciesze sie ze piszecie.Dziewczyna mojego syna jest mloda,sliczna,wyksztalcona ( jest kosmetychka),kocha mojego syna a on ja,to chce by byli szczesliwi.A w chorobie trzeba sie wspierac.fakt,ze w chwili obecnej pracuje ona jako pokojowka w hotelu,ale zadna praca nie hanbi.ja od 12 lat mieszkam w Niemczech i przygotowalam im jako taki tu grunt,ona prace znalazla,syn zacznie niedlugo kurs niemieckiego.Maja przed soba raczej nielekkie miesiace,"cienkie" w portwel,ale najwazniejsze,ze ona ma prace,JEST ubezpieczona,co na obczyznie ma WIELKIE znaczenie,tym bardziej w jej przypadku,no i ja tu jestem! O szczescie dzisiaj jest bardzo trudno.Dziekuje wam za wsparcie.Bede pamietac,ze zawsze moge na was liczyc! pozdrawiam.Gina.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź