Witam! Ten temat to juz nie dyskusja tylko klotnia... mija sie to z celem. Ale mimo wszystko rowniez przedstawie swoje stanowisko dotyczace prawa jazdy. Zgadzam sie z osobami, ktore twierdza ze niektorzy ludzie dotknieci ta choroba moga posiadac uprawnienia do kierowania autem, ale jasne, ze nie wszyscy. Jest epiepsja i epilepsja. Kazda ma inna postac, ludzie maja rozne ataki- dlaczego wiec osobom, ktorych objawy nazwano padaczka odbierac mozliwosci do pelni przywilejow jakie maja inni, nawet ci chorzy, ale na inne choroby. Ja akurat nie ubiegam sie i nie bede o prawo jazdy, bo wiem ze w moim przypadku byloby to nieodpowiedzialne, ale dlaczego inni, ktorzy maja lagpdniejsza postac padaczki nie moga?! Nie mozna wszystkich mierzyc swoja miara i patrzec tylko ze swojej perspektywy- skoro ja nie moge, to i ty rowniez. Trzeba wziasc pod uwage sytuacje innych, a nie widziec tylko schematy, bo to robi sie nawet troche egoistyczne. Moja kolezanka ma tylko pewne odruchy polegajace na tikach jdnego palca. Z pewnoscia nie przeszkadzaloby to jej w prowadzeniu auta- i prosze tu nie protestowac bo widzialam to wiec wiem jak dokladnie wygladaja- kirownica nie ucierpi. Nawet ciezko jest ten tik postronnej osobie zauwazyc... Sa tez z pewnoscia inne rodzaje epi, ktore "pozwlaja" na posiadanie prawa jazdy, nie tylko az takie lagodne. Nie generalizujmy wiec. Jednym nie powinno sie pozwalac na zdobycie prawa jazdy a innym nie powinno sie odbierac takiej mozliwosci- trzeba to rozpatrywac indywidualnie. Z tych powodow popieram zdanie tych, ktorzy sadza, ze niektorzy ludzie z padaczka maja prawa do pelnego funkcjonowania w spoleczenstwie ze wszystkimi przywilejami przyslugujacymi innym, zdrowym, a inni chorzy na epi maja ograniczenie i to tez rozne- jedni wieksze, inni mniejsze. Badzmy ucziwi zarowno w sosunku do tych pierwszych jak i drogich. Pozdrawiam serdecznie. Nie mozemy sie poddawac i nie tylko w sprawie prawa jazdy ale rowniez innych kontrowersyjnych rzeczy, bo kazdy czlowiek to inny labirynt i nie powinno sie z gory zastrzegac co jest dla niego dobre a co zle, bo sciezki sa rozne, a na nich inne przeszkody. Zatem kazdy przypadek rozpatrujmy indywidualnie. Tak bedzie uczciwiej. Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia w walce z choroba. K
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź