Również studiuje.W tym roku się bronię.Babcia bierze tabletki o nazwie Yasnal 10 mg i Permazinium 25 mg, które niejako wyciszają ją.Ale niestety widzę jak choroba postępuje.Dziś np. nie poznała swojego wnuka, a mojego brata, co jescze go poznawała jakieś 2 tygodnie temu.Wie, że ktos był,ale nie wie kto.Albo tak samo sobie ubzdurała,ze ja córka okrada z rzeczy lub była w niedzielę w miejscowości odległej od miejsca zamieszkania io 400 km i tego samego dnia wrociła, co jest fizyczną niemożliwością.czasami chce mi się śmiać, a czasami płakać.Proszę o to żebyście się nie poddawali i żyli również własnym życiem. Jestem osobą niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym po dziecięcym zapaleniu opon mózgowych, ale jakoś sobie radzę, bo muszę.Wiem, że gdybym się poddał nie tylko by było po babci, ale również po mnie.Pozdrawiam wszystkich.Bądźcie silni.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos



















