użytkowników online: 186

Operacje i zabiegi

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (2.6)
      Operacje i zabiegi, jak się przygotować, ABC pobytu w szpitalu.
       O grupie Forum  Wiadomości (18) Artykuły (4) Porady (1) Społeczność (101) Szukaj  
                     

      Forum - Operacje i zabiegi

      OPERACYJNE USUNIECIE CAŁEGO GRUCZOŁU BARTHOLINA [13]

      • Najnowszy komentarz w tym wątku
      •  
      • Dodano: 14-02-2012, 15:07
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam
      Chciałam zapytać,czy gruczoł Bartholiniego występuje po lewej i prawej stronie pochwy czy w górnej części też??
      Mam cyste w górnej części pochwy od strony cewki moczowej i zastanawiam się czy to nie torbiel gruczołu Bartholiniego.Czy miałyście przy tej okazji tez upławy?
      Bardzo prosze o odpowiedź. smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 02-09-2011, 18:46
      •  
      •  
      •  
      •  
      mam kilka pytań pytań odnośnie usunięcia całego gruczołu Bartholina, zatem proszę o odpowiedź dotyczącą tego:
      1. jak wygląda taka operacja
      2. ile czasu leży się w szpitalu,
      3. Jak szybko dochodzi się do siebie,
      4. jak jest z nawilżaniem.
      5. czy są jest jakiś dyskomfort z powodu usunięcia całego gruczołu.
      pragnę wyjaśnić ze chodzi o wycięcie gruczołu nie o nacięcie czy marsupializację

      Z góry dziękuję - BARTHOLINKA (:
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 8 głosów
      Oddano 8 głosów
      Najczęstsze choroby gruczołu Bartholina to torbiel i ropień. Torbiel jest zmianą niezapalną, niebolesną, nie dającą żadnych dolegliwości. Małe torbiele czasami samoistnie się opróżniają i wchłaniają, są obserwowane. Jedynym leczeniem, jeśli są duże, jest chirurgiczne wyłuszczenie torbieli. Przebieg pooperacyjny po takim zabiegu, ze względu na miejsce operacji, związany jest z występowaniem bólów, obrzękiem, często krwiakami. Potem, po zagojeniu ustępują wszelkie dolegliwości, a ponieważ gruczoł jest narządem parzystym nie ma żadnych odległych powikłań ani subiektywnych odczuć z powodu jego usunięcia. Ropień gruczołu to zmiana zapalna, towarzyszy jej ból utrudniający poruszanie się, obrzęk, czasam gorączka. Ropień nacina się, jeśli wcześniej nie pęknie samoistnie. Chyba nie ma metod, które można stosować profilaktycznie. Normalna higiena osobista (bez przesady), dobrze jest też czasami zrobić nasiadówkę, tak jak zalecił lekarz z szałwi, lub po prostu podmyć się szałwią vagosanem lub którymś z płynów do higieny intymnej (najlepiej zawierającm pałeczki kwasu mlekowego).
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      http://www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,0,237,19989


      tu są dziewczyny które przeszły operacje usunięcia gruczołu b
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 10 głosów
      Oddano 10 głosów
      • Dodano: 07-09-2011, 15:50
      •  
      •  
      •  
      •  
      dzięki, za wszelkie odpowiedzi, czyli wniosek z tego że liczyć się z tym że usuniecie gruczołu mnie czy wcześniej czy później nie ominie, obecnie jestem po 4 zabiegu marsupializacji, pojawia się po lewej stronie, ostatni zabieg miałam w styczniu tego roku, minęło 8 miesięcy jestem po kolejnym zabiegu marsupializacji.

      Ech ): moja historia z Bartholinem też jest skomplikowana, najdłużej nie odnawiał mi się dwa lata, tak to systematycznie od 1 do 2 razy w roku. Przepraszam ale rozkręcę trochę swój wątek, bo fizycznie wiem że muszę znosić swoją dolegliwość ale psychicznie już ciężko): Nie wiem co lepsze, nie wiem ile jeszcze będę się męczyć... czy można mieć tu wybór, usuniecie czy nacinanie, dlaczego lekarze niektórzy nie chcą się godzić na zabieg operacyjny.. w którym momencie można poddać się zabiegowi usunięcia gruczołu Bartholina.

      Dziś 7 dzień od zabiegu... byłam u ginekolog ( prowadzącej) na kontroli, ponieważ na drugi dzień po zabiegu, pojawiła mi się brzydka wydzielina serowa byłam pewna że to grzybica, choć nie miałam jako takich objawów swędzenia pieczenia, i dalej przez dwa dni przyjmowałam zalecone przez nią globulki. Okazało się że,,to nie jest grzybica, ale resztki wydzieliny, która musi uchodzić aby nie doszło ponownie do zaczopowania". W trakcie badania stwierdziła że nie jest pewna co do rodzaju szwów które założył mi lekarz który robił mi zabieg w szpitalu, ale,,wydaje jej się że nie są one rozpuszczalne", - więc przepisuje mi ponownie globulki i poleca kontrolę za dwa tygodnie... dodatkowo zaleciła, mycie się 4 razy dziennie w tantum rosa i robienie irygacji. Informowałam że szwy mnie urażają, ale pani doktor stwierdziła, że,,muszę to wytrzymać i za dwa tygodnie się pojawić" W szpitalu po zabiegu nie otrzymałam informacji co do ewentualnego zdjęcia szwów, tylko ze dalsze postępowanie u ginekologa prowadzącego.
      ( Ponieważ nie przechodzę tego pierwszy raz i zdarzało się że szwy same się rozpuszczały, ale było też tak że miałam wyjmowane), wykonałam telefon na ginekologie, gdzie dowiedziałam się ze to zadaniem ginekologa jest odróżnić jakie szwy są założone, i on je usuwa, nie dłużej niż 7 dni po zabiegu.. A ja do następnej wizyty, w rzekomym jeszcze stanie zapalnym mam czekać dwa tygodnie...? to jest kolejne moje zagadnienie do rozwiązania na dni następne... ...Dlaczego lekarze uważają że nie ma żadnych badań które by stwierdziły jakie bakterie do tego doprowadzają, dlaczego ciągle słyszę że to będzie się odnawiać, czy to jest jakaś wyrocznia... widocznie to jest gorsze niż rak bo na to nie ma lekarstwa... istnieje tylko świadomość że w żadna stronę nie można przegiąć... mimo iż po tylu doświadczeniach pewne czynności wskazówki postępowania wchodzą w nawyk, to każdy lekarz i tak ma odmienne zdanie na ten temat jedni lekarze uważają że,,wykluczona jest częsta higiena bo wyjaławia się florę,wystarczy raz dziennie bez względu na to jakich środków myjących się używa", inni że,,wprost wskazane jest częste mycie i irygacje" znów pojawia się pytanie co mi szkodzi co pomaga... a kiedy jest ból, to według lekarzy,,na zmianę pogody najprawdopodobniej,a po zabiegach już zawsze tak będzie że ból będzie się odzywał" po jakimś czasie zaczyna się obserwacja:
      wielkości fasoli -, być,może się wchłonie", wielkości wiśni, może pęknie lub się wchłonie" wielkości śliwki
      ledwo docieram na izbę przyjęć i czekam jeszcze długo zanim jest już po.. chociaż dla mnie teraz już nigdy nie jest po.. ciągle ta myśl że się odnowi.
      . więc teraz pytanie można podczepić pod mój wątek który ból łatwiej się znosi czy po operacji czy po zabiegu.. jedno jest pewne, z tym ciężko jest żyć, nie znając przyczyny, mimo iż wiele informacji o przyczynach można znaleźć w necie, i o ewentualnych badaniach, lekarze nie wypowiadają się na ten temat, dziś znalazłam wątek o tym że można zrobić posiew z treści wydzieliny ropnej po nacięciu na obecność bakterii, gdzieś indziej przeczytałam o badaniach na obecność chlamydii, to znak że nie żyjemy w średniowieczu... w odniesieniu do tytułu mojego wątku uważam że ciężko dokonać wyboru pomiędzy gorszym a lepszym złem. dziękuję za wszystkie odpowiedzi i przydatne linki. będę tu zaglądać. pozdrawiam.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 08-09-2011, 01:06
      •  
      •  
      •  
      •  
      bardzo ci współczuje, ale też podziwiam
      życzę zdrowia
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 30-09-2011, 11:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      mam pytanie a jakie badania mogły by wykazać jakie bakterie u mnie powodują stan zapalny w efekcie kończący się powstaniem ropnia, wielokrotnie na forach czytałam o chlamydii ?, jakie badania mogę zrobić ja a jakie partner?
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      • Dodano: 30-09-2011, 20:39
      •  
      •  
      •  
      •  
      Jestem 10 dni po usunięciu całego gruczołu Bartholina po stronie prawej i marsupializacji po stronie lewej. Nie ma się czego bać - po prostu prawa strona trochę bardziej bolała p o zabiegu gdyż była to większa ingerencja ze strony lekarzy. Miałam zdecydować się na obustronne usuniecie jednak lekarz sie wstrzymał bo wiąże sie to z dużym dyskomfortem podczas współżycia. Pozostaje miec nadzueje że szybko sie lewy nie odezwie. Dodam że po lewej stronie był juz zabieg 3 lata temu, wiec tez wiem cos o nawrotach.Tym które zastanawiają się nad przyczyna powstawania tej dolegliwosci polecam zrobic posiew bakteryjny z pochwy. U mnie wyszła Streptococcus.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      • Dodano: 21-10-2011, 09:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ja mogę podać rękę kobietce,która tak jak ja miała już 4 razy robioną marsupializację po lewej stronie. Psychicznie przygotowuję się teraz do kolejnego zabiegu.Tym razem do usunięcia całego gruczołu. Jest już wielkości jajka. Nie boli,ale bardzo przeszkadza.Czuję dyskomfort bo nie wiem kiedy zacznie znów boleć i po raz kolejny przeżyję koszmar. Piszcie coś więcej na temat operacji całego gruczołu.Chcę wiedzieć z jakim ewentualnie ryzykiem to się wiąże.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 21-10-2011, 15:27
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ja jestem po usunięciu całego gruczołu po lewej stronie, operacje miałam dokładnie dwa tygodnie temu. Jesli to nie wróci to powiem, ze warto się jej poddać, chociaż lekarz powiedział mi, ze teoretycznie nie powinno wracać ale rożnie to bywa wiec jak widać nigdy nie ma pewności ze będzie z tym spokój. Oczywiście po operacji jest silny ból przez dwa trzy dni, cała lewa strona była mocno opuchnięta aż mnie to przerażało ale powoli wraca do normy. Po usunięciu zostawiają taka szczelinę żeby to się do końca oczyściło z ropy i zagoiło, fakt goi się bardzo powoli. Ja po tej operacji nie dostałam żadnych antybiotyków co mnie dziwi bo czytam na forach, że to podstawowe leczenie! Dopiero po tygodniu kazano mi zrobić irygacje z tantum rosa i gynaxinu i stosować gynalgin po okresie. Wiadomo, że już te miejsce pozostanie zmienione i widoczne ale mam nadzieje, że nie az tak jak to teraz wygląda. Chciałabym wiedzieć ile czasu trzeba do całkowitego zagojenia i czy tymi bakteriami które doprowadzają do problemów z tym gruczołem można zarazić partnera? Prosze o odpowiedz
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 4 głosy
      Oddano 4 głosy
      • Dodano: 25-10-2011, 10:41
      •  
      •  
      •  
      •  
      Gość 2011-10-21 15:27:43 Ja jestem po usunięciu całego gruczołu po lewej stronie, operacje miałam dokładnie dwa tygodnie temu. Jesli to nie wróci to powiem, ze warto się jej poddać, chociaż lekarz powiedział mi, ze teoretycznie nie powinno wracać ale rożnie to bywa wiec jak widać nigdy nie ma pewności ze będzie z tym spokój. Oczywiście po operacji jest silny ból przez dwa trzy dni, cała lewa strona była mocno opuchnięta aż mnie to przerażało ale powoli wraca do normy. Po usunięciu zostawiają taka szczelinę żeby to się do końca oczyściło z ropy i zagoiło, fakt goi się bardzo powoli. Ja po tej operacji nie dostałam żadnych antybiotyków co mnie dziwi bo czytam na forach, że to podstawowe leczenie! Dopiero po tygodniu kazano mi zrobić irygacje z tantum rosa i gynaxinu i stosować gynalgin po okresie. Wiadomo, że już te miejsce pozostanie zmienione i widoczne ale mam nadzieje, że nie az tak jak to teraz wygląda. Chciałabym wiedzieć ile czasu trzeba do całkowitego zagojenia i czy tymi bakteriami które doprowadzają do problemów z tym gruczołem można zarazić partnera? Prosze o odpowiedz


      Ale jak to może wracać skoro wszystko jest usunięte?Nie mogę tego pojąć. Skoro cały przewód został usunięty to jak to ma się,,odrodzić"?Słyszałam,że są dwie metody usunięcia. Przez macicę i przez brzuch.Poprzez rozcięcie. Podobno przez macice szybciej się goi i mniej się paprze.Poza tym zabieg usunięcia całego gruczołu przeprowadza się wtedy gdy dopiero nabrzmiewa,a nie wtedy gdy robi się stan zapalny. Jak jest stan zapalny to tylko i wyłącznie marsupializacja lub wyłuszczenie gdy zrobił się torbiel.To wszystko.Ja miałam już i to i to.Teraz chcę wyciąć to całkowicie.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Jak się uspokajasz?