Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

(4)

Temat: Udar mózgu (449)

  • 17.03.2010 19:51:13
    zulus171 2009-09-01 00:05:00 Witam!


    Mój tata miał wczoraj rano udar,ma paraliż prawej strony.To jest jego 3 udar dwa wcześniejsze były słabe.Teraz tata leży nie rusza się,nie mówi,ma sile w lewym reku bo ściska nią,otwiera oczy wodzi wzrokiem za kimś jak idzie to chyba widzi nie reaguje na głos ani na polecenia.Ma kłopoty z połykaniem lecz potrohu z łyżeczki i wypije troch.Proszę mi powiedzieć czy są jakieś szanse żeby powrócił chociaż trochę do zdrowia Bardzo go kocham.Czy są szanse żeby mowa powrócila i troche sprawnosci.Dzis jest druga doba po udarze to chyba powinna być jakaś poprawa.Chcialbym też wiedziec czy mój tata mnie poznaje,jak złapie za reke to sciska ale nie wiem czy sciska bo sie boi czy po prostu dlatego że mnie kocha.Bardzo mi cieżko.Chcialbym też sie dowiedzieć jak załatwic mu szybko rehabilitacje.Jestem z elbląga.


    [addsig]
  • 22.03.2010 23:31:37

    mój tato w styczniu, w wieku 56 lat doznal udaru mozgu niedokrwiennego. na poczatku bylo bardzo ciezko, lekarze nie dawali zadnych szans na wyleczenie. nie chodzil, nie ruszal prawa strona, nie mowil, ale poznawal bo caly czas tylko plakal. dzisiaj- niecale 3 m-ce po tym incydencie tata chodzi, mowi, choc troche niewyraznie i zaczyna ruszac reka, a wiec cuda sa mozliwe, ludzie z udarow wychodza, nawet jesli lekarze nie daja nadziei to prosze sie nie zalamywac i nie wierzyc im!

  • 23.03.2010 08:15:27

    Ja miałem to samo (57lat) udar

    niedokrwienny móżdżku i pnia teraz mija

    1,5 roku (też nie dawali mi szans - niiedowład tzw.czterokończynowy)

  • 02.04.2010 09:56:47

    Cześć. Mój tata w styczniu tego roku też miał udar. Z początku nie wiedziałam. Mama znalazła go rano jak upadł. Przyjechała karetka i zabrali go do szpitala. Po jakiejś godzinie zadzwonił ze go wypisują. Pojechałam tam z mężem. Ale na miejscu okazało się że miał drugi atak i musi zostać w szpitalu.Kiedy podeszliśmy do łózka był otumaniony lekami. Powiedział ze poznaje tylko mojego męża po czym sie zaśmiał. On ze wszystkiego zawsze sobie robi jaja. Ale ja nie wytrzymałam i się popłakałam, nawet nie byłam w stanie rozmawiać z lekarzem. Udar był wynikiem nie leczonego nadciśnienia. Na mózgu jest krwiak nieoperacyjny. Udar tata przeszedł chyba łagodnie bo jest w pełni sprawny, widzi tylko nie pamięta wszystkiego ale to już miał wcześniej. Bierze leki i kontroluje ciśnienie.Modle się żeby krwiak się zmniejszył bo jest taka szansa.

  • 16.04.2010 15:43:39

    Witam prosił bym o pomoc. Dziś moja mama miała udar mózgu rano zabrało ją pogotowie, pierwszy raz coś takiego się stało. Mama nie może ruszać prawą ręką i nogą, jest cały czas przytomna ale nic nie mówi czasami coś bełkocze, ma 42 lata bardzo bym prosił o odpowiedz w tej sprawie nie wiem co mam robić czy coś poważnego jej grozi ? proszę o pomoc.

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    28.04.2010 20:31:25

    Kochani proszę Was o radę i podporę. Moja mamusia od dwóch miesięcy leży w ośrodku pielęgnacyjnym z niedokrwiennym udarem mózgu. Nie jest sparaliżowana ale mało mówi i otwiera tylko jedno oko. Serce mi się kroi jak na nią patrzę. Jest całym moim światem. Ja mieszkam w Gdyni a musia w Grudziądzu. Jestem u Niej dwa raz w tygodniu .Strasznie cierpię ze nie mogę być z Nią codziennie. Martwię się o jej oko czy zacznie je otwierać czy zostanie to do końca. JEDYNE POCIESZENIE to, że ma siłę porusza rękoma i nogami. Opiekę ma wspaniałą jest pionowana a lekarze nie dawali szans na wybudzenie po silnym udarze pnia mózgu. Czy ktoś może miał w rodzinie taki przypadek i może mi powiedzieć coś o takim udarze? WIEM ŻE PRZED NAMI długa droga i musi być dobrze bo jest najukochańszą musią na świecie. MAM jeszcze jedną prośbę. Czy jest ktoś z Grudziądza kto ma czas posiedzieć choć pół godzinki przy mojej musi i coś poczytał, opowiedział? Szukam kogoś o dobrym sercu i wolnym czasie a będę strasznie wdzięczna. PROSZĘ POMÓŻCIE. MÓJ numer 795814946.

  • 17.05.2010 16:03:56

    Moi drodzy. Moja Mama jest juz 4 lata i 5 miesiecy po udrze niedokrwiennym lewej polkoli mozgu. Najwiekszy jest problem z mowa. Lekarze nie dawali szanys ze kiedykowiek zacznie cos mowic. Mylili sie mowi slabo ale coraz lepiej. Problem w tym ze dopiero po latach jest mi w stanie powiedziec co sie dzieje w jej organizmie. Co boli/ bolalo, ze nie ma smaku czy dreczy ja policzek. To okropne. Bo mam wyrzuty sumienia ze moze cos zaniedbalam, o czyms nie pomyslalam. Lekarze na nic nie zwrocili uwagi tak jakby nie wiedzili, ze moze byc na przyklad problem z widzeniem. Od jakiegos czasu probuje znalezc przyczyne i sposob zeby jej pomoc z zawrotami glowy. Pojawiaja sie nagle, nieprzewidywalnie- jak stoi, lezy.... Czy ktos z Was lub Waszych bliskich mial taki problem? Co robic?

  • 22.06.2010 15:30:04

    Witam,

    Dostałam udaru nieokrwienneego w

    listopadzie 2009 r. Rozwarstwienie pr. tętnicy szyjnej= porażenie

    lewostronne. Wykonano u mnie zabieg trombolizy (oczywiście w

    ostatniejc chwili (dopiero po ok. 6 godz. od udaru, tak późno, bo...

    czekałam godz. na karetkę a później w szpit. wszyscy kilk godz.

    debatowali co ze mną zrobić? Nikt nie chciał podjąć decyzji, bo to

    zabieg ryzykowny i kosztowny. Przweieźli mnie na SObieskiefgo

    9dopiero teraz na ygnale) i tam już prof. Dowżenko ponoć dokonał

    cudu. Cudem jest to że żyję, chociaż mogło być lepiej . Z drugiej

    strony mogło być dużo gorzej. Więc... na razie cieszę się tym co

    jest i wytrwale walczę żeby było lepiej... przepraszam za literówki

    ale moja lewa ręka żyje trochę"własnym życiem i nie zawsze trafiam w

    odpowiednie mojesce na klawiaturze. Kto jak kto, ale Wy mnie chyba

    zrozumiecie?

    Na początku poprawa była wręcz spektakularna i myślałam, że w takim

    tempie to ja szybko będę funkcjonować jak daawniej. Niestety myliłam

    się Lewa stopa usztywniła się, palce zzaczęły się podkurczać, co

    b. utrudnia normalne chodzenie, lew ręka też jakby nie moja.

    CIężka, toporna i taka powolna... O szybkich ruchach mogę zpomnieć,

    a zawsze powolność wyprowadzała mnie z równowagi. Generalnie nie

    mam kłopottów z mówieniem chociaż mam wrażenie, że moja intonacja

    jest nie taka jakbym chciała. Przestałam lubić rozmawiać przez

    telefon, a ja zawsze taka gaduła byłam... Co dziwne w mojej

    świadomości wszystko jest tak jak było, ale jak zaczynam mówić

    czuję, że to nie tak miało być... Strasznie to deprymujące. W

    dodatku czuję się jak po mocnym drinku. Dosłownie... Jestem ciągle

    taka lekko wstawionaa na smutno, mimo że nic nie piję... niby nie

    zawoty głowy tylko takie oszołomienie, ale cholernie ***.

    M.in. z tego powodu ciągle nie prubujęsiadaćza kierownicę. WYchodząc

    z założenia, ż złowiek na rauszu powinien mieć kierowcę Czy ktoś

    z Was miał tak samo? Czy to mija? Lekarka mówi, że powinno, ale

    wiecie jak jest: to NIE POWINNO się było zdarzyć a zdarzyło się,

    tak? BYłam wesołą, żwawą, dość błyskotliwą, zdrową kobietą i w ciągu

    sekundy stałam się chodzącym wrakiem człowieka. Psychicznie

    jestem w kipeskim stanie choć trzymam się bo muszę: mam 3 dość

    małych dzieci i po prostu inaczej nie mogę, ale łzy same cisną mi

    się do oczu. Mam nadzieję, że ktoś z Was się odezwie bo strasznie

    długo szukałam kontaktu z ludźmi w podobnym wieku i sytuacji. Może

    dodacie mi trochę otuchy. Ja obiecuję, że też postaram się służyć

    radą i wspomóc psychicznie, choć sama ległam z gruzach...Łatwiej mi

    pisać niż mówić, bo jak mówiłam: w mojej świadomośi nic się nie

    zmieniło. TO tylko mój mózg robi co chce, jak chce i kiedy chce...

    POzdrawiam wszystkich

    GOsia

    goska_d@gazeta.pl

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    22.06.2010 15:49:58

    Ponieważ dopiero teraz się zalogowałam chciałam tylko ywjaśnić, żę poniższy post był właśnie mój.

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    22.06.2010 15:58:56

    Coś strasznie mieszam. Nagle zniknął mój post jako "gość". Gwoli wyjaśnienia, jestem tu całkiem nowa (alogowałam się po raz pierwszy jakieś 10-15 min. temu i jescze nienaumiałam się jak to działa. W każdym razie raz widzę swój pierwszy post a raz nie.

    Jakby co to goska_d@gazeta.pl to ja- możecie mnie tam ochzanić za bałagan jaki Wam wprowadziłam tak kótkąobecnością. A co będzie dalej? Strach pomyśleć...

Zobacz inne dyskusje

  • kotlet2290
    WitamPół roku temu moja babcia miała udar mózgu ma niedowład...
  • Moja zona ma 36 lat, a lekarz stwierdził u niej stwardnienie boczne zanikowe SLA....
  • michaszka28
    Witam serdecznie. Mam 29 lat i ostatnio pojawiły się u mnie niepokojące...
  • Mój brat 6 dni temu, 8 lipca miał poważny wypadek samochodowy. Jest...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/kobieta_tabletki_panthermedia_4845992_cr-W300H200.jpgFot. PantherstockCzym jest narkolepsja?
    Narkolepsja definiowana jest jako zespół chorobowy,...
    Twoja sugestia