Agnieszko bardzo się cieszę z poprawy twojej mamy
mam nadzieję że z dnia nadzień będzie coraz coraz lepiej. Tak patrząc na moją Dorotkę czasami się zastanawiam jak trzeba być zdesperowanym, ile trzeba mieć siły żeby walczyć. Co nas tak napędza czy miłość do naszych kochanych śpiochów, czy chęć pomocy czy po prostu tęsknota za nimi. Wczoraj trochę wcześniej udało mi się urwać z pracy wiec postanowiłam to wykorzystać i wpaść do cioci by wziąć udział w rehabilitacji, ona lubi jak z nią jestem jest wtedy bardziej zmobilizowana do ćwiczeń. Dzięki tej wizycie miałam okazję poznać panią Kamilę której syn jest w śpiączce 13 lat. Miał 3 latka jak topił się w stawku, obecnie ma 16 lat. Mama go dzielnie rehabilituje, objechała z nim większość ośrodków w Polsce i kilka za granicą, stosowała metody z lekami i stymulacji wg wielu światowych specjalistów bez większych efektów. Dziecko a raczej chłopak nie siedzi sam, nie mówi, nie połyka, ma mnóstwo problemów neurologicznych min. napady padaczki, drżenia grup mięśni i napady prężeń. A jego mama nadal ma nadzieję że uda się jej syna wybudzić. Pytałam też o to czy byli na tym cyber oku w Toruniu, mówiła że tak niestety mimo kilku podejść syn nie nawiązał żadnego kontaktu, przebywał też w Świetle gdzie był intensywnie rehabilitowany i stymulowany, do tego jakaś dieta którą podobno tu ktoś na forum opisuje?? przez 7 lat też bez efektu. Sama rozmowa z tą panią dała mi wielką nadzieję gdyż moja ciocia już tyle potrafi
. Zmobilizowało mnie to do większej walki o poszukanie dla cioci ośrodka rehabilitacyjnego, a nie do ZOLa, choć bym miała zapłacić za ten turnus.
sama. W poniedziałek jadę do Torunia to porozmawiam z dyrektor Światła, muszę jakoś wcisnąć tam ciocię, od jakiegoś czasu nagrywam ją podczas ćwiczeń, karmienia czy muzykoterapii- jak reaguje, jakie dźwięki wydaję. Poproszę jutro kolegę by mi te materiały jakoś logicznie zmontował i opisał i pokarzę tej pani bo mam nadzieję że zwiększy to szansę cioci. Tym bardziej że czekamy już 6 miesięcy w kolejce na przyjęcie, jak dzwonie to mówią że trzeba czekać na przyjęcie w kolejce. Mam nadzieję że teraz mi się to jakoś uda przyspieszyć. Pozdrawiam Ewka



















