Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (4.1)
      Neurologia. Forum dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (459) Artykuły (35) Porady (15) Społeczność (739) Szukaj  
                     

      Forum - Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

      śpiaczka
      smilefrownbiggrinwinkeekcoolconfusedrazzmadarrowexclaimevilcrycheesygrin
      Nie chcesz wpisywać KODU? Nie chcesz być anonimowy?
      Zaloguj się lub stwórz konto w serwisie.
       

      Ostatnie posty w wątku: śpiaczka

      • Data dodania: 09.02.2012 03:08

      jeszcze takie jedno pytanko czy ktos z was byl / lub wie cos o fundacji swiatlo?? dokladnie chodzi mi o to czy tam bardzije stawiaja na rehablitacje takich pacjentow czy bardziej na pielegnacje itp??Jkaby ktos cos wiedzial moglby sie podzielic swoimi informacjami . Pozdrawiam

      • Data dodania: 09.02.2012 02:57

      Witam!pisalem juz kiedys na tym forum ale niestety ostatnio nie bylo czasu. Mam ojca "spiocha" juz od 15 miesiecy na poczatku dzieki cwiczeniom Prof. Talara byly widoczne poprawy (podnosil rece nogi zaczal mowic pojedyncze slowa ) przez caly rok omijalismy szpital wszytsko bylo ok . Codzienne cwiczenia itp . Niestety 5 stycznia tego roku zaczal sie koszmar najpierw zapaleniu pluc 2 tyg po tym okresie wrocilismy do domu . Dwa dni po powrocie w nocy ojciec prawdopodobnie mial STAN PADACZKOWY (wielkie mam wahania co do tej diagnozy ale... ) tak okreslili lekarze ale mi cos tutaj nie pasuje bo po tam tym okresie ojciec strasznie oslabl nic juz nie robi rece sa takie luzne ilub strasznie spiete . Nie wiem pisze do was z konkretnym pytaniem moze ktos mial podobny przypadek juz tlumacze...
      Bo mojej obserwacji zauwazylem ze jak ojciec robi sie caly sztywny ( skacze mu bardzo wysoko tetno i nie da sie ani wyprostowac reki ani nogi ) wystarczy jak go rusze np przewroce na lozku lub podniose do gory robi sie luzny i przywaznie spi po takim czyms niestety to juz powtarza sie kilkakrotnie razy dziennie . Moj werdykt jest taki : uszkodzony rdzen kregowy . Niestety nie mam zadnego kontaktu z medycyna ale wnioskuje to temu iz : ojciec po poprawnieniu pozycji wraca do spokojnego oddychania to tak jakby cos naciskala na rdzen przy tym jak zbyt dlugo siedzi , lezy w jednym miejscu , bardzo niska wydajnosc moczu oraz innej fizjologicznej potrzeby. Wlasnie trapi mnie pytanie dlaczego tak strasznie sztywnieje a po ruszeniu robi sie luzny i przywaznie spi . Nie wiem moze mial ktos podobny przypadek i moze mi cos podpowiedziec. W moich szpitalach niestety jedyne dwa slowa ktore lekarze znaja to "nie Wiem" i taka wlasnie sluzba jest w szpitalach nie ma nic . Dobra ale chyba kazdy wie jaka jest sluzba zdrowia majac spiocha smile moglby mi ktos pomoc z tym pytaniem co mnie meczy juz od paru dni??/A kolejne pytanie czy wie moze ktos gdzie teraz prof. Talar rehabilituje pacjentow?


      a do osob ktore maja swieze urazy w swoich rodzinach moge napisac ze przy urazie glowy trzeba znizyc temperature cialo do 32 stopni . U nas w szpitalach prawie ta metoda nie jest stosowana ale poczytajcie sobie na internecie prawdopodobnie pomaga . Niestety ja o tym przeczytalem o rok za pozno frown

      • Data dodania: 09.02.2012 02:57

      Witam!pisalem juz kiedys na tym forum ale niestety ostatnio nie bylo czasu. Mam ojca "spiocha" juz od 15 miesiecy na poczatku dzieki cwiczeniom Prof. Talara byly widoczne poprawy (podnosil rece nogi zaczal mowic pojedyncze slowa ) przez caly rok omijalismy szpital wszytsko bylo ok . Codzienne cwiczenia itp . Niestety 5 stycznia tego roku zaczal sie koszmar najpierw zapaleniu pluc 2 tyg po tym okresie wrocilismy do domu . Dwa dni po powrocie w nocy ojciec prawdopodobnie mial STAN PADACZKOWY (wielkie mam wahania co do tej diagnozy ale... ) tak okreslili lekarze ale mi cos tutaj nie pasuje bo po tam tym okresie ojciec strasznie oslabl nic juz nie robi rece sa takie luzne ilub strasznie spiete . Nie wiem pisze do was z konkretnym pytaniem moze ktos mial podobny przypadek juz tlumacze...
      Bo mojej obserwacji zauwazylem ze jak ojciec robi sie caly sztywny ( skacze mu bardzo wysoko tetno i nie da sie ani wyprostowac reki ani nogi ) wystarczy jak go rusze np przewroce na lozku lub podniose do gory robi sie luzny i przywaznie spi po takim czyms niestety to juz powtarza sie kilkakrotnie razy dziennie . Moj werdykt jest taki : uszkodzony rdzen kregowy . Niestety nie mam zadnego kontaktu z medycyna ale wnioskuje to temu iz : ojciec po poprawnieniu pozycji wraca do spokojnego oddychania to tak jakby cos naciskala na rdzen przy tym jak zbyt dlugo siedzi , lezy w jednym miejscu , bardzo niska wydajnosc moczu oraz innej fizjologicznej potrzeby. Wlasnie trapi mnie pytanie dlaczego tak strasznie sztywnieje a po ruszeniu robi sie luzny i przywaznie spi . Nie wiem moze mial ktos podobny przypadek i moze mi cos podpowiedziec. W moich szpitalach niestety jedyne dwa slowa ktore lekarze znaja to "nie Wiem" i taka wlasnie sluzba jest w szpitalach nie ma nic . Dobra ale chyba kazdy wie jaka jest sluzba zdrowia majac spiocha smile moglby mi ktos pomoc z tym pytaniem co mnie meczy juz od paru dni??/A kolejne pytanie czy wie moze ktos gdzie teraz prof. Talar rehabilituje pacjentow?


      a do osob ktore maja swieze urazy w swoich rodzinach moge napisac ze przy urazie glowy trzeba znizyc temperature cialo do 32 stopni . U nas w szpitalach prawie ta metoda nie jest stosowana ale poczytajcie sobie na internecie prawdopodobnie pomaga . Niestety ja o tym przeczytalem o rok za pozno frown

      • Data dodania: 08.02.2012 22:47
      aisa55 2012-02-08 22:17:06 Gosiu 1954, moja mama chce cwiczyc bo widzi ze robi postepy wiec oby tak dalej. Szkoda ze Twoj maz nie chce wiem jak to ciezko prosic i balagac zeby chory cos zrobil po prostu czasem sie nie da przetlumaczyc ze to dla jego dobra. Moja mame niestety przeniesli na wewnetrzny frown ordynator rehabilitacji powiedzial ze nie ma u siebie metod diagnostyki a mama ma bakterie ktora musza wyleczyc ale obiecal mi ze jak to sie stanie to ja spowrotem przyjmie do sobie bo jej sie nalezy rehabilitacja i ze mama ma duzego pecha. Wyprosilam dzis wymiane cewnika i juz mama odpukac goraczki nie ma. Oby nic nie zlapala na wewnetrznym. Lezy z taka starsza ok 90 letnia kobieta na sali masakra bo do tej pani nikt nie przychodzi a ona dzis jeczala wyrwala sobie wenflon pelno krwi wiec gdbyby nie moj chlopak to nie wiem co by bylo. No wlasnie lezy z moja mama ktora placze ze ta kobieta cierpi jest sama itp a w razie czego nie wezwie pomocy bo sama nie ma jak. Ta kobieta caly czas mnie o cos prosila a ja nie rozmumialam co mowi a na dodatek slyszy to moja mama i sie martwi. Znalazlam parawan zeby moja mama na to nie patrzyla i sama nie martwila sie. Mam nadzieje ze ta kobieta jej czyms nie zarazi. A swoja droga mam wrazenie ze ten oddzial to "przechowalnia" osob starszych bo rodzina ma ich gdzies.


      aisa , no ciężko przetłumaczyć "uparciuchowi" ,więc obrałam metodę skuteczną , nie to nie ,daję tydzień spokoju, pózniej po prostu zawożę na ćwiczenia ,a On nie ma wyboru gdyż dobre maniery mu pozostały biggrinbiggrinbiggrinbiggrin i na mnie krzyczy ,to ja wychodzę ,ale dla rehabilitantek jest bardzo uprzejmy , jak któraś mu się spodoba / nie uroda/ tylko podejście do niego ,to całuje po rękach i zginając łokieć ,pokazuje ,ze jest fajna , a co najważniejsze - ćwiczy , z czsem się przyzwyczaja ,jak pójście do pracy i jest spokój. Teraz jest w osrodku rehabilitacyjnym i do dzis było fajnie , a dzisiaj ubzdurał sobie ,ze w sobotę jedzie do domu ,no i wielka awantura . Przez cały dzień nic nie słyszałam tylko no,no,no k....a i machanie ręką i w tym przypadku powinnam trzasnąć drzwiami i jechać do domu ,ale niestety jeszcze nie potrafię do końca się przełamać i zrobić to dla jego i własnego dobra. Na wszystkie zabiegi cały dzień grzecznie chodził ,tylko na mnie się wyżywał ,ale cóż taka już moja dola.Pielęgniarki doskonale wiedzą /widziałam/ jak postępować ,porozmawiały z ordynatorem i juz wiedzą co robić, chociaż do nich jest bardzo grzeczny i uprzejmy. Ale miałam Tobie radzić biggrinbiggrinbiggrin , a nie o swoich problemach, już to robię. biggrinbiggrin Ciekawe co za diagnostykę /pobranie krwi i moczu i podanie leków przepisanych przez specjalistę/ trzeba robić do stwierdzenia bakteri??? no ale nasza słóżba zdrowia , trzeba zadzwonić po lekarza aby zbadał i zlecił badania, pielęgniarka musi pokonać 2,3 piętra i pobrać krew ....., ach szkoda słów i teraz narazili mamę na dodatkowy ,zbyteczny stres. Mam nadzieję ,że niedługo wróci na rehabilitację i to jest bardzo ważne /łaski nie robią ,przerwali leczenie/ no i wiem ,że teraz już jesteś silniejsza i zadbasz bez paniki o dalszy powrót do zdrowia mamy. Czekam na informację o tych malutkich kroczkach do przodu. I znowu elaborat zamiast prostej porady razz Pozdrawiam .gosia
      • Data dodania: 08.02.2012 22:17

      Gosiu 1954, moja mama chce cwiczyc bo widzi ze robi postepy wiec oby tak dalej. Szkoda ze Twoj maz nie chce wiem jak to ciezko prosic i balagac zeby chory cos zrobil po prostu czasem sie nie da przetlumaczyc ze to dla jego dobra. Moja mame niestety przeniesli na wewnetrzny frown ordynator rehabilitacji powiedzial ze nie ma u siebie metod diagnostyki a mama ma bakterie ktora musza wyleczyc ale obiecal mi ze jak to sie stanie to ja spowrotem przyjmie do sobie bo jej sie nalezy rehabilitacja i ze mama ma duzego pecha. Wyprosilam dzis wymiane cewnika i juz mama odpukac goraczki nie ma. Oby nic nie zlapala na wewnetrznym. Lezy z taka starsza ok 90 letnia kobieta na sali masakra bo do tej pani nikt nie przychodzi a ona dzis jeczala wyrwala sobie wenflon pelno krwi wiec gdbyby nie moj chlopak to nie wiem co by bylo. No wlasnie lezy z moja mama ktora placze ze ta kobieta cierpi jest sama itp a w razie czego nie wezwie pomocy bo sama nie ma jak. Ta kobieta caly czas mnie o cos prosila a ja nie rozmumialam co mowi a na dodatek slyszy to moja mama i sie martwi. Znalazlam parawan zeby moja mama na to nie patrzyla i sama nie martwila sie. Mam nadzieje ze ta kobieta jej czyms nie zarazi. A swoja droga mam wrazenie ze ten oddzial to "przechowalnia" osob starszych bo rodzina ma ich gdzies.

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Jak się uspokajasz?