użytkowników online: 3584

Choroba Parkinsona

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.2)
      Choroba Parkinsona i inne zaburzenia układu pozapiramidowego
       O grupie Forum  Wiadomości (82) Artykuły (6) Porady (4) Społeczność (28) Szukaj  
                     

      Forum - Choroba Parkinsona

      Demencja starcza/alzheimer - bezradność rodziny ;(
      smilefrownbiggrinwinkeekcoolconfusedrazzmadarrowexclaimevilcrycheesygrin
      Nie chcesz wpisywać KODU? Nie chcesz być anonimowy?
      Zaloguj się lub stwórz konto w serwisie.
       

      Ostatnie posty w wątku: Demencja starcza/alzheimer - bezradność rodziny ;(

      • Data dodania: 08.02.2012 03:48

      Witam.Pracuję z dementywnymi pacjentami w Norwegii.Wszystkie opisane powyżej sytuacje, przypadki są mi bardzo dobrze znane( agresja słowna i czynna, krótka pamięć, trudności z koncentracją, wyimaginowane sytuacje, gotowe odpowiedzi na wszystkie argumenty,pretensje o wszystko, niechęć do leków,niepokój, bezsenność, chodzenie i prace domowe w nocy-brak orientacji co do czasu,miejsca,otoczenia). Moi ukochani pacjenci są w przedziale wiekowym powyż. 65 r.ż do 94.Niestety tak jak wszyscy zauważyliście choroba ta jest progresywna, w zależności od rodzaju-można jej postęp w pewnym stopniu opóźniać.
      Demencja-każdy z nas słysząc od kogoś,że np. sąsiadka ma demencje, myśli od razu,że ma ona problemy tylko (głównie) z pamięcią. Niestety na demencję składa się wiele innych objawów. Parę wymieniłam wyżej.
      Współczuję każdej rodzinie, która musi borykać się z codziennością chorego ojca,matki, dziadków.
      W Polsce jesteśmy wychowywani w poczuciu wstydu, gdy jesteśmy zmuszeni umieścić matkę, ojca w domu starców.Ludzie mówią: tak,tak... pozbyła się starego ojca, ma całą chałupę dla siebie i jego konto. Co to za córka, oddać ojca do DS". Przykre,że ktoś potrafi tak komentować.Ci, którzy nie miały styczności z osobami dement. nie powinny zabierać głosu. Nie wiedzą co to znaczy podjąć taką decyzję, co zawiera to słowo-demencja.Jeszcze na dodatek brzęczą słowa matki, ojca w naszych głowach: wolałbym umrzeć niż znaleźć się w DS.
      Często zastanawiam się, kto bardziej cierpi z powodu tej choroby oni czy rodzina?-dotyka wszystkich bliskich.
      Musimy zawsze stawiać dobro ich i swoje na równi. To co mówią, robią, jak się zachowują tłumaczyć sobie tym,że jest to choroba, która powoduje wszystko. Nie oni. Przed zachorowaniem przecież był inny.
      Co do ścisłości to jestem pielęgniarką mieszkającą w Norwegii. Pracuję z dwoma grupami pocjętów dementywnych na różnych stopniach zaawansowania choroby, z różnymi rozpoznaniami,począwszy od demencji starczej skończywszy na Lewy Body.
      Jest to również dla mnie i moich kolegów nie łatwo obserwować codziennie zmiany(na gogłabym pisać i pisać.Jest już późno, więc parę wskazówkek dla was-może coś się przyda.
      Jak wychodzę z pacjentami do fryzjera, na kawę do centrum, itp. po powrocie są niespokojni. Niektórzy z demencją są zagubieni, agresywni( nie lubią zmieniać otoczenia. Możecie wychodzić z nimi na spacery, ale w miejsca, które znają i nie za często. Wystarczy raz w tygodniu i nie za długo.My przeważnie wychodzimy do ogrodu.
      Nie kłóćcie się z nimi-oni zawsze mają rację.Np.jeżeli mówią,że to wy ukradliście pieniądze to możecie powiedzieć ze to nie ja, pomogę Ci poszukać,może w kuchni? wychodzicie i czekacie, udajecie,że szukacie... możliwe,że zapomną. Przychodzicie zpowrotem i rozmawiacie o całkiem czymś innym. Unikajcie rozmów o rzeczach,które wzbudzają u nich negatywne emocje.
      Co do sikania w kątach, wyrzucaniu pieluchy. My używamy body z zamkami na ramionach i w kroku.Oczywiście musimy miećpozwolenie rodziny na zastosowanie tego.Nie dają rady tego rozsunąć.Może są dostępne w sklepie medycznym w Polsce.
      Jeżeli macie pytania, problem z czymś piszcie. Postaram się odpowiedzieć, znaleźć rozwiązanie.


      polka1985@interia.pl

      • Data dodania: 29.01.2012 20:09

      współczuję wszystkim, mam matkę z demencją, nic jej nie pomaga, stale wymyśla że ktoś ją pobił, lekarstw nie bierze bo chcę ją otruć, no a ja jestem winna że źle chodzi bo dodaję jej coś do jedzenia - tak że czasami nie je i nie pije.Lekarze mówią żeby dać ją na psychiatrię- ale nie chcę, chociaż zaczyna być agresywna, bo tam bez pardonu naszpikują ją lekarstwami że nie będzie nawet wiedzieć że żyje.Mówią że każdy głupi ma swój rozum, tak też i ona, bo jak lekarz czy ktoś z znajomych przyjdzie to jest okey. Najgorsze jest to że my też możemy na demencję cierpieć - matka miała siostry i niestety też były chore na demencję cry

      • Data dodania: 26.01.2012 23:14

      jeszce chce dopisac bo zapomnialam zaznaczyc iz moja ciocia nie byla taka zawsze tzn nim sie podjelam opieki wiem ze ciocia byla wczesniej b agresywna tez miala napady zlosci nie powiem dokladnie jak bylo bo jej zachowanie znam z wywiadow sasiadowbo to oni mi duzo powiedzieli jaka byla wczesniej a najgorzej boli jak ci powiedza ze po smierci jej meza a mojego wojka dawali jej tylko 5 miesiecy zycia nie wiezyli w to ze ona da sobie rade bo jak tak mozna funkcjonowac w tej chorobie jak sie nie ma opieki a ciocia zrobila wszystkim psikusa i czyma sie swietnie a ja jestem z siebie bardzo dumna ze majac taki wiek a ma 88 naprawde sie super czyma wierzcie mi ze milosc naprawde sprawia cuda wink
      wiem po sobie daje jej tyle milosci ile tylko mam widzac ja kazdego dnia ciesze sie z tego ze sie nia opiekuje jej dobre samopoczucie sprawia ze oboje jestesmy szcesliwe bo jesli cos z ciocia jest nie tak bo ma czasem zmiennne nastroje ja rowniez sie zmieniam taka juz jest ta choroba czasem jest energiczna a czasem apatyczna no ale ja sie nie poddaje i daje rady cheesygrincheesygrinwink

      • Data dodania: 26.01.2012 22:52

      witam smile
      powiem krotko ,staram sie zrozumiec osoby z tym co tu pisza mam podobna sytuacje ale jest ona całkiem inna niz tu co opisujecie mianowicie ciocia jest chora na alzhaimera ale nie ma wogole agresji bedac z nia jest spokojna pogodna wesola i czasem b energiczna tzn bardzo zywiolowa usmiech na twarzy jej zawsze gosci .szkoda mi osob co maja inna sytuacje ale chce powiedziec ze ich rozumie i szanuje ich decyzje jakie mowia ze nieraz lepiej oddac takaosobe do DOS gdyz tam sie dobrze zaopiekuja takim chorym ja tylko sie czasem tak pocichu modle zeby jej stan został tak do konca ile mam w sobie milosci tyle jej okazuje bo cieplo opiekuna jego milosc wrazliwosc i to czym sie kieruje wzgledem osoby chorej ma duzy wlyw na chorego
      wiem co mowie bo duzo lekarz mi powiedzia ze wlasnie to opieka ma najwiekszy wplyw na stan chorego jego zachowanie zalezy głownie od nas
      zycze wszystkim opikunom duzo cierpliwosci i zebyscie okazywali swoja milosc wzgledm chorego to on wam to odwzajemni powodzenia zycze wink

      • Data dodania: 23.01.2012 23:58

      http://zyciezdemencja.blogspot.com/ Możecie tutaj przeczytać o moich problemach z babcią. Choroby które dotykają starsze osoby potrafią naprawdę wpłynąć na relacje rodzinne. Mam wiele problemów podobnych do waszych, ale trzeba jako dawać sobie radę.

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      NFZ to: