Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Dyskopatia kręgosłupa

(3)

Schorzenie jest uznawane za chorobę cywilizacyjną. Jak większość chorób, cechuje się niewinnym początkiem charakteryzującym się poprzez ból, z biegiem czasu pojawiają się kolejne schorzenia. Zapraszamy do dyskusji wszystkie osoby, które borykają się z tym problemem.

Temat: DYSKOPATIA KRĘGOSŁUPA SZYJNEGO A OPERACJA (18152)

  • Forumowicz
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    23-11-2012 17:02:25

    Raf dzieki za rady,jestes człekiem mocno bezpośrednim,a to sie liczy.Wyobraz sobie ze moge dzisiaj pozwolić sobie na piwo 0,5% oczywiscie dla towarzystwa . Mysle że za 4,5 tyg moze cos wiecej ale wiem musze być ostrozny.Z tymi terminami masz racje 2 lata to optymizm, może być więcej.-to nasza zeczywita demokracja.osobiste pozdrowienia raf piotr. ........ Ulidka jestes 4 tyg po operacji, mój licznik 10-ty dzień.I mimo że mam skierowanie na rechabilitacje to musze czekac na wizytę kontrolna gdzie mój operator wpisze jaka rechabilitacja.Ćwicze to co dowiedziałem sie od was.Co do rechabilitanta w szpitalu to wyobrażcie sobie zostawił mi 2 kartki i zachecał do wykupu wizyt u siebie w gabinecie w szczecinie mimo że mam tam 120 kilometrów-kawał naciagacza.Drodzy od was dowiedziałem sie o wiele wiecej niz od tego.......... .Pozdrawiam piotr

  • Forumowiczka
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    23-11-2012 17:39:47

    stokrotka dzięki!
    Zastanawiam się głównie nad tym, czy jak rwa wędruje po ręce to zawsze łapie jakieś palce w dłoni.
    ja tak miałam, ty też - pytanie czy to reguła?
    Jest tu ktoś, kto miał lub ma rwę, zdiagnozowaną od przepukliny a mimo tego nie drętwieje mu ani nie mrowi żaden palec w ręce? Nie chodzi mi o reakcje już po operacji, tylko te przed - gdy był ucisk.
    Znajoma w pracy ma problemy, ale takie trochę dziwne, nie rozumiem ich zupełnie, dlatego tak drążę temat.

    A propos rehabilitacji PO - tutaj jest mnóstwo różnych szkół Niektórzy neurochirurdzy (w tym i mój) nie pozwalają na rehabilitację przez 6 miesięcy a potem tylko ćwiczenia izometryczne i BASEN - pływanie na grzbiecie.
    Ja postawiłam na ten basen i to jest chyba najlepsze. Musisz odczekać te przepisowe kilka miesięcy a potem -plusk.....i masz i tanio i dobre . Na cellulit też



    Asia

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    23-11-2012 18:24:57

    Asiu - jeśli chodzi o rwę - ja mialam/mam zdiagnozowana rwę tzw barkową i przyznam szczerze że faktycznie mnie rwie ręka ale zaden palec mi niedrętniewej, lekarz - neurochirurg, ortopeda jak i rodzinny stwierdzaja że poprostu tak musi być - rozluźnić mięśnie itp i przejdzie po zastrzykach tabletkach lub ultradziekach

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    24-11-2012 10:28:22

    Witam-wczoraj odwiedziłam neurochirurga operację odpycham jeszcze od siebie uzgodniliśmy że już jak nie wytrzymam to się pojawię a co do barku zamrożonego to trzyma ale skierował mnie na prześwietlenie płuc i na testy na boleriozę a l4 182 dni się kończy,pół roku leczą,rehabilitują i nic

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    24-11-2012 13:55:20

    Cyt, mam dokładnie ten sam problem. Leczono mnie 5 mcy i nic z tego nie wynikło. Dopiero dr.Sobieraj zaczął szukać tam, gdzie trzeba. Wymagam jednak dalszego leczenia i diagnostyki przyczyn udaru, który przeszłam a 182 dni mija mi w grudniu. W środę mam komisję dot. świadczenia rehabilitacyjnego.

    Wszędzie, gdzie dzwonię do przychodni, to nie ma miejsc. Na neurologa mam czekać do Nowego Roku, tak samo z Poradnią Leczenia Bólu. A nie śpię po nocach...łykam tony tabletek i non stop boli mnie głowa, w której mam 2 dziury. Nawet hasło "udar" nie jest pomocnicze w przypadku biurokracji :/

    Dziś ledwo wstałam - tak bolały mnie plecy Na szczęście głowa nie ćmi i można przetrwać dzień.

    Pozdrawiam Was ciepło

    Życie nie jest łatwe, ale jest po to żeby się nie poddawać.

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    24-11-2012 15:43:42

    w poradni leczenia bólu byłam i dostałam plastry transtec na komisję do konsultanta mam na 10.12 a do orzecznika na 18.12,a w międzyczasie już trzy razy mnie wzywali celem sprawdzenia l4 mają czas i pieniądze,a mi nic nie lepiej

  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    25-11-2012 02:51:41

    witam, wczesną porą już wstałam z pół godizny temu, jak zwykle obudził mnie ból tym razem głowy, szczególnie za okiem, tak,że się przekręcić nie można, brałam na noc ketonal ale po 3 godzinach snu obudziłam się z bólu, tak czasami się zastanawiam, czy kiedyś dożyje zycia bez bólu..?
    piotrze mam nadzieje że się nie obraziłeś, to miał być taki żart,a wyszło jak wyszło, sorytroche sie juz znamy i chciałam ci poprawić humor a na pewno nie chciałam cię urazić, masz racje nigdy nie byłam z nadwagą chociaz walcze z kg bo cała moja rodzina ma nadwagę ja do drugiej ciązy nie wiedziałam co to dieta i odchudzanie a teraz pare razy w roku coś tam stosuje i sie pilnuje, żeby nie przekroczyć dla mnie magicznej wagi 59, bo niestety za wysoka nie jestem tylko 161 i do tego droba,i jak dochodze to wspomnianej - to zapala mi sie czerwona lampka i z mety robie ograniczenia i wracam do wagi 55-56 w ktorej obecnie czuje sie dobrze, a jeszcze 10 lat temu to było dla mnie zaduzo i wtedy wazylam 51-53 ale coz świat się zmienia a my z nimprzez ostanie 20 lat chodziłam na aerobic, siłownie, jeżdziłam na rowerze treningowym, pływałam a teraz prikaz nie robić nic bo nie wolno - oj cięzko jest lekko życ

    Ostatnia edycja: 25-11-2012 02:54:00

    jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu - oznaką czego jest puste biurko...?

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    25-11-2012 16:34:40

    Witam serdecznie.
    Mam do Was, jako pacjentów z dużym doświadvczeniem kilka pytań.
    Mam 40 lat. Od wielu lat (10 ?) stale boli mnie głowa. Mniej lub bardziej.Nie ma dnia żeby nie bolała mnie wogóle. Boli zawsze z tyłu, w potylicy. Często jest to tępy ból dający uczucie cięzkiej głowy i sztywnego karku. Czasami łapie mnie "przewianie" czyli nie mogę w jedną stronę obracać głowy. Czasami boli mnie bark. W nocy drętwieją mi dłonie ( gdy rano dzwoni budzik w telefonie to mam wrażenie, że próbuję go wyłączyć w rękawicach bokserskich ) Najczęściel ból zaczyna się w nocy . Śni mie się wtedy że boli, a ranek niestety weryfikuje, że to nie sen, a rzeczywistośc. Potem już tylko gorzej. Do tego szumi lub piszczy w uszach, zawroty głowy, światłowstręt. Mam opuchniętą twarz i uczucie podobne do kaca.Najgorsze jest to, że nawet opakowanie Pyralginum zjedzone w ciągu dnia nie daje ulgi. Może trochę przymula.Czasami ( raz na miesiąc -dwa) ból głowy paraliżuje mnie zupełnie. Muszę trzymać się ściany żeby nie upaść, wymiotuję i odbiera mi rozum z bólu.
    Czasami atak bólu inicjuje kichnięcie, czasami pochylenie głowy celem napisania sms na telefonie( potem, gdy prostuję głowę wszystko wydaje się jakieś inne, kręci mi się już w głowie, sztywnieje kark, razi światło...i boli).Czasem wystarczy podniesienie rąk do góry, gdy Żona poprosi o powieszenie firanek, lub odbicie glowa piłki,kiedy to pomimo bólu głowy staram się grać z 8 letnim synem.Od wielu lat nie pamiętam dnia bez tabletki przeciwbólowej.Pamiętam, że kiedyś skopali mnie po glowie i karku. Mialem wtedy sztywny kark chyba przez tydzień,ale młody byłem to przeszło. Poza tym trenowalem boks i kick-boxing, co zapewne też nie jest bez znaczenia.
    Rózni lekarze w różny sposób mnie zbywali.Jakieś dziwne prochy na migrenę od których chodziłem spowolniony, a głowa nadal bolała.
    Wreszcie trafiłem na światłą Panią neurolog,ktora skierowała na rezonans głowy i kręgoslupa szyjnego.O ile głowa w prządku ( przynajmniej strukturalnie,hehe )o tyle w kręgosłupie szyjnym wyszły jakieś kwiatki w postaci wygładzenia lordozy i oprócz niewielkiej wypukliny tarczy na poziomie C2-C3 mam na poziomie C5-C6 "tylną szerokopodstawną wypuklinę tarczy z modelowaniem worka oponowego i zwężeniem prawego kanału korzeniowego, radikulopatia szyjna " cokoklwiek to znaczy...
    Powiedziano mi że to jest przyczyną tych od lat trwających bólów głowy i jeżeli w najbliższym czasie rehabilitacja nie pomoże to kwalifikuje mnie to do zabiegu.
    Niezbyt mi się to uśmiecha, ale z drugiej strony nie potrafię już normalnie funkcjonowac...
    Słyszałem o metodzie mckenziego. Ale brzmi to zbyt pięknie jak dla mnie. Poza tym " śmierdzi" mi to "indywidualne dbieranie ćwiczeń do schorzenia i pacjenta " po czym okazuje się, że praktycznie wszyscy wykonują te same kilka ćwiczeń.A poza tym mnogośc kosztownych wizyt też wydaje mi się lekko naciągana.
    Czy macie z tym jakieś doświadczenia? A może macie doświadczenia z jakimiś konwencjonalnymi ćwiczeniami, ruchami, przynoszącymi ulgę ( jakieś linki, strony itd). Rechabilitację będę miał, z powodu kolejek jakoś tak w lutym, marcu.

  • Forumowicz
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    25-11-2012 16:55:17

    Witam wszystkich BOLESNYCH przed,po i w trakcie.Byłem na spacerze kontrolowanym nad morzem.Coraz mniej sie męcze.Stokrotka nie mam zalu do nikogo,a poza tym sie nie obrazam i Cię pozdrawiam.Ortopeda mi mówił aby wage zredukowac ile sie da-musze pamiętac.Robert-----Niemam wielkiego doświadczenia,ale mam kolege w pracy który ma bardzo bolesne bóle glowy od kilku lat,i prawie żadne tabsy na niego nie dzialaja-a teraz wie że ma cały kregosłup szyjny do operacji.Broni sie przed tym zakładając uprząż na której wisi,i ponoć to mu pomaga ale na coraz krótszy czas.Zabieg to twoja decyzja,ale wydaje sie że to jedyna rada by usunać przyczyne.piotr

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    25-11-2012 16:55:23

    Cześć Szyjkowe grono

    Marzena - doczekasz życia bez bólu. Wierzę w to bardzo. Nigdy nie przypuszczałam, że jest to możliwe - ale jest. Kiedy w kwietniu, 19 dokładnie, mój operator postarał się naprawił mój lekuchno zjechany kręgosłup to jedynym moim marzeniem było przejść z tramalu na ketonal... a tu stał się cud - ostatnią tabletkę pomagającą przetrzymać ból połknęłam w weekend majowy...sama nie mogę w to uwierzyć ale póki co jest miodzio.

    Robert witaj w gronie więcej lub też mniej cierpiących szyjek. Czytając to co byłeś uprzejmy napisać odnoszę wrażenie, że i chcesz i boisz się. Ja osobiście woziłam się z moją dyskopatią przez około 10 lat na rehabilitacji. Owszem, część zabiegów odpłatna. Z perspektywy czasu wiem, że było warto wydać kasę i w miarę normalnie funkcjonować. Myślę, że gdyby nie moja nadmierna aktywność ruchowa, to do zabiegu by nie doszło. Mam to na własne życzenie. Nie przestrzegałam zakazów - jazdy na nartach, kajaki, ścieżki rowerowe po leśnych, wyboistych szlakach. Teraz jestem "grzeczna". Oczywiście, że cierpi moja dusza...sezon na deski niebawem a ja jedyne co to popatrzę. Teraz już zastosuję się do wytycznych. Tak więc wszystko jest w naszych decyzjach. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji co masz robić ze swoją dyskopatią i jaką metodę rehabilitacji zastosować.

    Pozdrawiam serdecznie i dobrego dla Was Szyjeczki.

    Bogna

  • Zaloguj się , aby dodać odpowiedź

Zobacz inne dyskusje

  • mwachala
    Jak w temacie - prosze o interpretacje zdjec RTG, oraz ewentualne porady. Czekam jeszcze na MRI...
  • iwonka775
    witamodebrałam dzisiaj wyniki-skolioza lewoboczna-spina bifida S1-zwężenie...
  • e-rzecznik
    Częściej na migrenę chorują kobiety niż mężczyźni....
  • e-rzecznik
    W przebiegu napadu migrenowego częstym, obejmującym blisko 90 % przypadków...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/prf07667_dziecko_dziwczynka_zielen_laka_kwiatek_ojoimages_cr-W300H200.jpgFot. ojoimagesZaburzenia emocjonalne jako przyczyna...
    Pracując w szpitalu pediatrycznym codziennością jest stykanie się...
    Twoja sugestia