Zaloguj
Reklama

Kiedy mózg nie widzi tego, co oczy - o ślepocie korowej

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • 1) „Neurologia. Podręcznik dla studentów medycyny”, red. Wojciech Kozubski, Paweł P. Liberski, wyd. PZWL
    2) „Podstawy neuropsychologii klinicznej”, red. Łucja Domańska, Aneta R. Borkowska, wyd. UMCS

Kategorie ICD:

Kategorie ATC:


Kiedy mózg nie widzi tego, co oczy - o ślepocie korowej
Fot. Panthermedia
(0)

Zanim człowiek uświadomi sobie, że widzi obraz, który ma przed oczami, informacja o nim musi przemierzyć drogę od siatkówki (światłoczuła błona wchodząca w skład budowy gałki ocznej) do odpowiedniej części kory mózgowej, czyli kory wzrokowej. Ten szlak nazywamy drogą wzrokową. Kiedy u danego pacjenta dochodzi do zaburzeń widzenia (brak ostrości, mroczki, niedowidzenie fragmentu pola widzenia, czy całkowitej ślepoty) to, zanim lekarz wdroży odpowiednie leczenie, musi ustalić, która część drogi wzrokowej została uszkodzona.

Stan, w którym dochodzi do całkowitego zniszczenia kory wzrokowej (czyli „centrum dowodzenia wrażeniami wzrokowymi”), na przykład na skutek udaru niedokrwiennego, którego przyczyna tkwi w zatorze tętnicy tylnej mózgu, nazywamy agnozją (gr. αγνωσια - nieświadomość, nieznajomość) wzrokową. Ta przypadłość to niezdolność rozpoznawania znanych elementów otoczenia, przy zachowaniu umiejętności ich identyfikacji za pomocą innych zmysłów (słuchu, dotyku, węchu, czy smaku). Schorzenie to zaliczane jest do tzw. zaburzeń percepcji, czyli niezwiązanych bezpośrednio z narządem zmysłu, ale z ośrodkiem, który jest odpowiedzielny za interpretację płynącego z niego sygnału - kory mózgowej. Sam termin wprowadził Zygmunt Freud w 1891 roku. Oprócz agnozji wzrokowej, wyróżniamy również agnozję słuchową, czy dotykową.

Jednak najczęściej dochodzi tylko do częściowego uszkodzenia kory wzrokowej i wtedy upośledzona jest jedynie część składowych widzenia. Inne bowiem części kory wzrokowej odpowiadają za widzenie kolorów, rozpoznawania ruchu danego obiektu, czy widzenie przestrzenne. Najczęściej diagnozowane są następujące rodzaje agnozji wzrokowej:

  • Agnozja przestrzenna – człowiek normalnie widzi trójwymiarowo, tzn. jest w stanie określić położenie względem siebie dwóch przedmiotów. Zaburzenie pod postacią agnozji przestrzennej powoduje, że, dla przykładu, ustawione obok siebie klocki, (jeden dalej, drugi bliżej) pacjent opisuje jako stojące na jednym poziomie. Występuje trudność z wchodzeniem po schodach, gdzie konieczne jest rozpoznanie głębokości i wysokości pojedynczego schodka.
  • Prozopagnozja – czyli brak zdolności rozpoznawania twarzy. Okazuje się, że inne ośrodki w korze mózgowej odpowiadają za widzenie (tutaj twarzy drugiego człowieka), a inne za interpretację i kojarzenie ze znaną osobą. Pacjent jest w stanie rozpoznać poszczególne struktury twarzy - szerokość rozstawienia oczu, kształt nosa, kolor oczu, ale jednocześnie ma wrażenie, że widziane twarze wyglądają jednakowo. Ten ubytek pacjenci często kompensują, używając innych zmysłów – np. rozpoznają, że widziana osoba jest kimś z rodziny, dopiero po werbalnym przywitaniu.
  • Zespół pomijania stronnego – objawia się całkowitym pomijaniem przedmiotów, które znajdują się po jednej ze stron pola widzenia. Np. człowiek, cierpiący z powodu tej przypadłości, chcąc namalować portret siedzącego naprzeciw niego człowieka, nakreśli jedynie połowę twarzy.
  • Agnozja barw - agnozja barw jest definiowana jako utrata funkcji rozpoznawania i / lub nazywania kolorów. Pacjent potrafi określić, przykładowo, że jeden kolor różni się od drugiego, że nie jest taki sam, jednak nie jest w stanie jednak stwierdzić, że ten pierwszy jest np. żółty, a drugi niebieski. Należy podkreślić, że dysfunkcje w nazywaniu barw w agnozji kolorów nie są spowodowane deficytem pamięciowym czy językowym. Defektem podstawowym agnozji kolorów jest dyskoneksja wzrokowo-werbalna, czyli brak połączenia pomiędzy ośrodkami odpowiedzialnymi za widzenie i mowę. W dużym uproszczeniu jej podłożem jest takie uszkodzenie organiczne mózgu, które powoduje rozłączenie prawej półkuli (która odpowiada za percepcję barw) od lewej półkuli (ktora zawiaduje funkcjami werbalnymi).

 

fot. shutterstock

Nietrudno sobie wyobrazić jaki chaos informacyjny wprowadzają w życie pacjenta wyżej wymienione przypadłości. Nie otrzyma prawa jazdy ten, kto ma utrudnioną zdolność rozpoznawania znaków drogowych (agnozja barw). Niezwykle trudne jest poruszanie się w gąszczu komunikacyjnym miasta, gdy nie zauważa się, że płaski chodnik zmienia się w schody (agnozja przestrzenna). Nieporozumienia i utrudnione kontakty z przyjaciółmi, którzy nie rozumieją, gdy nie rozpozna się ich na ulicy (prozopagnozja), mogą powodować izolację społeczną, a częste zahaczanie ramieniem o framugę drzwi, potknięcia o przedmioty, których się nie zauważyło (zespół pomijania stronnego) może doprowadzać do licznych urazów.

Dlatego jeśli zauważyłeś/aś u siebie podobne objawy albo im pokrewne, koniecznie zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu, który po rozmowie i ustaleniu istoty Twojego problemu powinien skierować Cię do lekarza neurologa albo lekarza okulisty - aby dostać się do lekarzy ww. specjalności konieczne jest skierowanie! Pacjent, który pojawi się w gabinecie lekarza neurologa, wymaga szczegółowo zebranego wywiadu (m.in od kiedy zauważył u siebie zaburzenia widzenia, czy się nasilają, w jakich okolicznościach, czy cierpi na choroby towarzyszące - cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroby serca, przebyte udary, urazy głowy) oraz diagnostyki szczegółowej. Podstawowym narzędziem jest diagnostyka obrazowa (tomografia komputerowa, czynnościowy rezonans magnetyczny), która najczęściej pozwala ustalić przyczynę problemu. Niestety, często nie da się cofnąć przyczyn zaburzenia, ale leczenie polega również na udzieleniu pacjentowi odpowiedniego poradnictwa, które pozwala na w miarę normalne funkcjonowanie. Najważniejsze dla pacjenta, żeby nie bagatelizować swojego problemu i zrzucać winy na roztargnienie, zmęczenie, stres itp.

Wyżej wymienione zaburzenia są ciekawe, stosunkowo rzadkie i często przedstawiane w literaturze, czy filmie. Zagadnienia prozopagnozji świetnie opisał profesor neurologii na Uniwersytecie Columbia, Oliver Sacks, w swojej książce pt. „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem”. Przypadłość ta również była mocnym akcentem w filmie pt. "Vinci" (jeden z bohaterów nie rozpoznaje własnych dzieci) oraz w filmie pt. "Twarze w tłumie" z 2011 roku, który opisuje historię kobiety, która po urazie głowy traci zdolność rozpoznawania twarzy.

(0)
Reklama
Komentarze